Ludzie nie wiedzą co mówią, chlapią coś bez głębszego zastanowienia się.
Na temat stosunków polsko-żydowskich w czasie wojny pojawiają się takie oto sformułowania:
"Jedni pomagali, inni donosili, większość była obojętna".
Proszę się zastanowić nad semantyką tego sformułowania, szczególnie nad określeniem "obojętni". W sytuacji wojny ktoś był obojętny ? Przecież to świadczy o paranoi osoby formułującej takie stwierdzenia. Wojna nikogo obojętnym nie pozostawiała, każdy żył w stanie zagrożenia.
I na koniec pytanie retoryczne - kto odpowiada za to, że jedni żyli w stanie zagrożenia a drudzy byli zwierzyną łowną?
Ale jedno małe ale. Jedno zastrzeżenie.
Trzeba ze zrozumieniem podejść do traum widocznych w ocenach niektórych Żydów, którzy przeżyli i źle oceniają Polaków. Trzeba pamiętać, że podczas gdy Polacy byli “tylko” zagrożeni, to Żydzi byli zwierzyną łowną, a to nie sprzyjało obiektywnym i wyważonym sądom. I to wszystkim zalecam by brali pod uwagę.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo