A propos Ryszarda Cyby przypominam notki wcześniejsze, żeby obraz był pełny i żeby było widać jak działała postkomuna, bo nie wszyscy salonowicze pamiętają. Cyba był tylko elementem szerszego pejzażu. Archiwum jest rzeczą nieocenioną.
Rolex i inni piszą o "manifeście" Ryszarda Cyby, a ja znalazłem na portalu "wpolityce" kolejną ciekawostkę o kolejnym sfrustrowanym z winy Lecha Kaczyńskiego. Oficer Wojska Polskiego, po cywilnemu, nasikał w Muzeum Powstania Warszawskiego bo... nienawidzi Lecha Kaczyńskiego. Ludziom szajba już odbija. Takie są efekty polityki Platformy.
z maja 2012
Spotkałem się wczoraj z zarzutem, że jestem jak Cyba , bo nawołuję do uzycia kałasznikowa. Moja odpowiedź jest następująca:
- po drugie, Cyba go użył
- po trzecie, użył w odwrotnym celu. Użył przeciwko wolności a na rzecz establishmentu postkomunistycznego wolność tłumiącego
Wolności i demokracji należy bronić, gdyż jest nam odbierana na wiele sposobów, plasterek po plasterku metodą salami, lub, by użyć innej metafory - tak jak gotuje się żabę, powoli,lecz systematycznie, żeby z garnka nie wyskoczyła. I proszę sobie odpowiedzieć na następujące pytania:
- czy mają Państwo wpływ na obsadzanie kadr w aparacie wymiaru sprawiedliwości i demokratyczny wybór sędziów ?
- czy mają Państwo jakikolwiek wpływ na wybór ludzi kierujących czwartą władzą czyli mediami ?
- czy mają Państwo jakikolwiek wpływ na przepisy unijne hurtowo implementowane w Polsce ?
- czy odpowiada Państwu mnożenie sposobów totalnej inwigilacji społeczeństwa poprzez instalowanie podsłuchów, systemów monitorowania i projektów takich jak ACTA ?
No to jak to jest - czy wolności nam przybywa czy wręcz przeciwnie - ubywa ? Czy należy na to reagować czy dać się ugotować jak ta żaba ? Z całego katalogu praw obywatelskich, wolność wyboru w tym systemie została zredukowana do pozornego wyboru politycznego raz na cztery lata, co oznacza,że możesz sobie wybrać samochód dowolnego koloru, byle był to kolor czarny, z tym chytrym dodatkiem,że za kolory robią rozmaite odcienie rozcieńczonej czerni.
W Berlinie Klub Nieudaczników Polskich, w Sejmie co najmnie dwa takie kluby zrzeszające opozycję totalno-histeryczną, w necie Klub Kierowców Seicento. No to jest jeszcze propozycja na kolejny klub: Fan-klub Ryszarda Cyby. Taki bohater bez fanów ? Z pewnością tacy istnieją.
Jako prezesa widzę Stefana Niesiołowskiego, dysponującego niezaprzeczalnymi kwalifikacjami, sekretarzem generalnym zaś mógłby zostać nieźle się zapowiadający poseł Borys Budka. A statut przewidywałby członkowstwo zarówno indywidualne jak i zbiorowe.
Komentarze
Pokaż komentarze (39)