Człowiek określany fachowcem od zagranicy, jako symbol współpracy z USA, wybrał Prince Polo
1. Im częściej Rafał Trzaskowski zabiera głos na spotkaniach z wyborcami, albo na konferencjach prasowych, tym szybciej na jaw wychodzą jego kłamstwa związane z kolejnymi obietnicami wyborczymi, a także niesamowita wręcz infantylność, jeżeli chodzi o najważniejsze polskie interesy. Najpierw na szumnie zapowiadanej konferencji prasowej w Warszawie, otwartej tym razem dla dziennikarzy także z mediów o charakterze konserwatywnym, został przez jednego z nich złapany na kłamstwie w sprawie wręcz sztandarowej obietnicy wyborczej. Zapytany przez dziennikarza TV Republika, dlaczego nie została zrealizowana przez już 16 miesięcy rządów Tuska, obietnica wprowadzenia 60 tys zł kwoty wolnej w PIT, stwierdził, że on tej obietnicy nie składał. Wtedy dziennikarz odtworzył jego wypowiedź z jesieni 2023 roku, podczas jednego ze spotkań z wyborcami, na którym mówił, że jeżeli Platforma będzie rządziła po wyborach parlamentarnych, to jedną z pierwszych decyzji, będzie podwyższenie kwoty w wolnej w PIT do 60 tys zł.
2. Złapany na tym kłamstwie, zastosował znaną taktykę polityków Platformy, „ ponieważ kłamstwo ma przysłowiowe krótkie nogi, to jedno kłamstwo, trzeba natychmiast przykrywać drugim”. Więc stwierdził, że jeżeli zostanie wybrany na prezydenta, to przypilnuje, aby rząd Tuska zrealizował swoją obietnicę wyborczą, ba zapowiedział, że jest wręcz gwarantem, iż tak się stanie. Są jednak twarde dowody, że Trzaskowski, znowu kłamie w tej sprawie, tylko po to, aby tym razem w swojej kampanii prezydenckiej „złowić” na tę obietnicę, kolejną dużą grupę wyborców. Otóż rząd Tuska musiał przedstawić w Brukseli tzw. plan budżetowo- strukturalny, w którym opisał działania, które podejmie, aby zmniejszyć deficyt sektora finansów publicznych do poziomu poniżej 3% PKB ( kryterium z Maastricht). Taki plan przyjął 8 października 2024 roku i przekazał do Komisji Europejskiej, a ta go zaakceptowała i przedstawiła do przyjęcia Radzie Unii Europejskiej (ministrom finansów 27 krajów członkowskich), pod koniec listopada 2024 roku.
3. Na 19 stronie tego planu budżetowo- strukturalnego, wymieniono 7 konkretnych działań, które rząd podejmie, aby redukować deficyt sektora finansów publicznych w kolejnych latach, tak żeby w 2028 roku, deficyt tego sektora był niższy niż 3% PKB. Pierwszym punktem tych działań jest „utrzymanie progów PIT i kwoty wolnej od podatku przy nominalnych wzrostach wynagrodzeń i emerytur”, dalej znajduje się szacunek „oszczędności”, jakie te działania przyniosą i zostały one określone na poziomie 0,3% PKB ( czyli w obecnych warunkach około 12 mld zł). Czyli do Brukseli wysłano twarde zobowiązanie rządu Tuska, że do 2028 roku nie będzie ani waloryzacji progów podatkowych ,ani podwyższenia kwoty wolnej w PIT, a więc ponowne obiecywanie podwyższenia kwoty wolnej przez Trzaskowskiego w kampanii prezydenckiej jest wręcz ordynarnym kłamstwem.
4. Ale nie tylko kłamstwa są częstym zabiegiem stosowanym przez Trzaskowskiego, coraz częściej jego wypowiedzi obnażają ogrom jego niewiedzy i wręcz infantylizm w najważniejszych dla Polski sprawach. Otóż na spotkaniu z wyborcami w Ostrowcu Świętokrzyskim zdecydował opowiadać o niektórych produktach eksportowych , na przykład konserwowych ogórkach, które są popularne w Mongolii, cukierkach spółdzielni „Solidarność' sprzedawanych w wielu krajach europejskich, wreszcie wafelkach Prince Polo, będącym ponoć „przebojem” wśród Islandczyków. Ba na wafelkach Prince Polo (ponieważ produkuje je w Polsce firma z amerykańskim kapitałem), chce budować relacje z prezydentem Trumpem, stąd jego zawołanie na tym wiecu „Prezydencie Trump, jesteśmy gotowi do współpracy! Mamy mega mocne karty- jedzmy razem Prince Polo”
5. Trzaskowski legendowany latami przez sprzyjające mu media, jako wybitny fachowiec od polityki międzynarodowej, chce budować współpracę z nową administracją amerykańską na wspólnym jedzeniu wafelków, a nie na przykład na rozwijaniu inicjatywy Trójmorza, tak silnie wspartej przez prezydenta Trumpa, podczas jego pierwszej kadencji na spotkaniu szefów rządów i głów państw tych krajów w Warszawie. Zdaniem Trzaskowskiego, to nie coraz większa obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce razem ze sprzętem, to nie zakupy przez Polskę najnowocześniejszego uzbrojenia w USA, czy wreszcie, to nie wspólna realizacja z amerykańską firmą Westing Hause, pierwszej elektrowni atomowej na Pomorzu, są podstawą do rozwijania współpracy z nową administracją USA, ale wspólne jedzenie wafelków Prince Polo. Wydaje się, że Trzaskowskiemu jest coraz bliżej do wielkiego osiagnięcia Bronisława Komorowskiego, który w będąc z oficjalną wizytą w USA na spotkaniu z prominentnymi politykami i opiniotwórczymi dziennikarzami, opowiadał z przejęciem „ o bigosowaniu” w Polsce, co przyniosło mu niesłychaną popularność w licznych memach z tego wydarzenia.
Inne tematy w dziale Polityka