Niezależnie od intencji stron, jest rzeczą oczywistą, że zakres i poziom polaryzacji polskiego społeczeństwa jest spełnieniem marzeń największych wrogów Polski. Nie jest też wykluczone, że stopień polaryzacji jest wynikiem stymulowania obu stron wg modelu opisanego choćby w "Montażu" Volkoffa. A może, w dobie mediów społecznościowych działania były już znacznie bardziej wyrafinowane. Tak, czy inaczej , w przypadku agresji zewnętrznej na Polskę trudne byłoby znalezienie 50% naszych rodaków jednakowo zdeterminowanych do obrony, niezależnie, czy jest to Polska Tuska, czy byłaby to Polska Kaczyńskiego! Choć nie jest to przedmiotem tych rozważań to jednak z kronikarskiego obowiązku dodam, że Mentzen też tego problemu nie rozwiązuje. Z pewnością biegli historycy będą w stanie ocenić, czy stan dezintegracji można odnosić do Polski XVIII w.
To zanik wspólnych norm powoduje, że połowa polskiego społeczeństwa nie widzi nic złego w ostatnich insynuacjach Kalisza, przechwałkach Dubois, czy pogróżkach Bodnara.
O ile skala instytucjonalnej przemocy daleka jest jeszcze do tej znanej ze szczytowego okresu PRL, to obrzydliwość stosowanego języka dawno przekroczyła wcześniejsze granice. Dzisiaj medialną rzeczywistością jest język, które nigdy nie było nawet w stalinowskich mediach i tylko możemy się domyślać na ile funkcjonował w środowisku SB i służb z nią spokrewnionych.
Media społecznościowe pozwoliły się uzewnętrznić, głęboko do tej pory ukrytym patologiom indywidualnych osobowości i środowisk.
Z reakcji w mediach społecznościowych można wnioskować, że duża część polskiego społeczeństwa nie widziałaby nic złego, w tym, żeby ich dzieci i wnuki patrzyły na świat oczami Wysockiej-Schnepf, Dobrosz-Oracz, czy Mierzyńskiej . Pokolenie miłośników Czterech Pancernych, czy później Jamesa Bonda chętnie zaakceptuje identyfikację młodego pokolenia z takimi bohaterami jak Kalisz, czy Giertych.
O ile także do niedawna p. Wrzosek nie była dla mnie osobą anonimową to jednak dopiero ostatnie wydarzenia spowodowały moje większe zainteresowanie jej działaniami.
Do tej pory kojarzona była jedynie z incydentem pozyskiwania informacji śledztwa dla potrzeb kampanii Trzaskowskiego w roku 2020, czy tworzenia opinii prawnych dla potrzeb przejęcia mediów publicznych w roku 2023. Lubiąc ***** *** nie wyróżniała się przecież niczym w środowisku prawniczym!
W tym celu nie musiała nikogo zabijać i nikogo nie zabiła! Śmierć świadka powiązanego z liderem opozycji sama spadla je do stóp jak dar niebios!
Pani Wrzosek stała się znana powszechnie i nikt jej tego już nie odbierze! Kto dzisiaj pamięta nazwiska prokuratora wnioskującego o areszt dla posła Mateckiego? A uchylenia znanych immunitetów? Ostatnio w tym kontekście była wymieniana jakaś zastępczyni prokuratora okręgowego w Warszawie, ale nazwisko nie wbiło się w pamięć!
Polska z bocznej loży obserwuje decyzje zapadające wobec sąsiadującej z nami Ukrainy. Gdzieś obok nas rozstrzygają się losy polskiej polityki obronnej, a naszym rządzącym pozostaje tylko duma z liderowania zgodnie hasłem ***** USA! To gdzieś obok nas, za mgłą, ale wszyscy znamy Panią Prokurator!
Co będzie musiał osiągnąć kolejny prokurator, który pozazdrościłby sławy obecnej gwieździe sezonu i jaka będzie sekwencja zdarzeń, która rozpoczęła się szczęśliwym przykryciem osadzeniem posła Mateckiego.
Komentarze
Pokaż komentarze (17)