Troska o siebie
Troska o siebie nie jest egoizmem. Nie możesz pomagać innym, jeśli sam jesteś pusty.
Eleanor Brown
Gdy robiłem listę osób, które skrzywdziłem, zapisałem na niej bardzo wiele osób. Zapisałem wszystkich, których skrzywdziłem, nawet jeśli ta moja krzywda dokonana była mocno wyimaginowana. Naprawdę, wiele osób, gdy rozmawiałem z nimi w ramach Kroku Dziewiątego, niekoniecznie pamiętało, o co chodziło. Albo nawet pamiętało to zupełnie inaczej.
Naprawdę zapisałem drobiazgowo wszystkich, a potem przypominałem sobie dalej, kolejnych i wpisywałem ich oraz je na moją pieczołowicie przygotowywaną listę.
Aż któregoś sierpnia (na mityngach AA omawia się zwykle Kroki w miesiącach im odpowiadających) olśniło mnie.
Na liście nie było mnie.
A przecież skrzywdziłem również siebie, nie chodzi już tylko o zdrowie fizyczne, otłuszczoną wątrobę i takie tam. Przestałem się cieszyć życiem, mieć jakieś pasje, radości. Przestałem interesować się światem. Było mi też ciężko kupić sobie cokolwiek - choć innym oddałbym (w ramach zadośćuczynienia) ostatnią koszulę.
Teraz już nie martwi mnie, że robię sobie przyjemności. Lecz nie zapominam też o innych.
Codziennie napiszę kilka słów medytacji, otuchy lub rozważań dla siebie i tych, którzy chcą i będą chcieć czytać. W 2024 będę korzystać z książki „ Escape to Joy: 365 Meditations on Love, Fear & the Art of Living”, wydaną przez Geeko Publishing.
Piszę swoje refleksje, przemyślenia, co czuję - bez poprawiania, korekty, zastanawiania. Dzielę się doświadczeniem, siłą i nadzieją.
Jak na mityngach AA.
Jeśli znasz kogoś, kto ma trudność z czytaniem, a uważasz, że to, co piszę może pomóc - notki są dostępne w formie materiału w serwisie YouTube (link do konkretnego dnia pod notką).
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości