Jeżeli Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej wraz ze swymi najbliższymi współpracownikami oraz grupa najważniejszych urzędników państwa ginie w katastrofie lotniczej na terytorium nieprzyjaźnie nastawionego państwa ościennego; gdy jest to Prezydent, który zawsze starał się bronić Rzeczpospolitej przed nieskrywanymi próbami podporządkowania Jej owemu państwu; gdy niejasności związanych z katastrofą i wątpliwości co do intencji władz owego państwa z dnia na dzień przybywa; gdy państwo to przejęło wrak rozbitego samolotu wraz z czarnymi skrzynkami i ewentualne nośniki danych, które mogły znajdować się przy najwyższych urzędnikach państwowych i dowódcach polskiej armii; gdy polscy prokuratorzy spokojnie mówią nam, że we wszystkim jesteśmy uzależnieni od śledztwa prowadzonego przez drugą stronę; gdy w tej sytuacji premier nie widzi potrzeby żądania zwrotu wraku, czarnych skrzynek i wszelkich przedmiotów pozostałych po katastrofie, ich dokładnego zbadania, a przede wszystkim zabezpieczenia, a także przeprowadzenia samodzielnego, niezależnego i rzetelnego śledztwa w tej sprawie, nie zaś śledztwa prowadzonego przez państwo, które może się okazać stroną w tej sprawie, uważam, że żądanie profesora Jacka Trznadla wyrażone w Liście Otwartym do Prezesa Rady Ministrów RP Donalda Tuska z dnia 19 kwietnia 2010r. jest absolutnie uzasadnione. (Tu można składać pod nim podpisy: http://www.jacektrznadel.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=73&Itemid=1#mcform )
Jeżeli zaś rzecznik rządu nie rozumie, czemu miałby służyć przedmiot tego żądania (jak podały „Wiadomości” TVP1 02.05.2010r. g. 19.36), śpieszę wyjaśnić: ma to służyć zastąpieniu nieudolnego premiera i jego nieudolnego rządu w dogłębnym wyjaśnieniu jednej z największych katastrof w dziejach Rzeczpospolitej Polskiej.
Nieudolność ta oby okazała się tylko nieudolnością i tchórzostwem. Logicznie myślący człowiek nie może w tej sytuacji nie podejrzewać, że premier Tusk jest w jakiś sposób powiązany z władzami Rosji, może szantażowany. Każda z tych ewentualności dyskwalifikuje go jako polityka i urzędnika państwowego. Jeżeli premier sam rychło się tym nie zajmie, potwierdzi te podejrzenia.
TUSKU, MUSISZ!
Inne tematy w dziale Polityka