Niech ktoś mnie uszczypnie bo chyba śnię. Oto dzisiaj w leadach na portalach:
"Ważna rozmowa" Trzaskowskiego z Obamą
I żeby było śmieszniej ważna rozmowa jest w ujęta w „” pewnie dla powagi. Oto wczoraj nastąpiła historyczna chwila i Pan Trzaskowski rozmawiał z Barackiem Obamą o stosunkach Polsko – Amerykańskich i o ich przyszłości. Z perspektywy Pana Siemioniaka to była bardzo ważna i potrzebna rozmowa. Przepraszam ale chyba ktoś zapomniał że Obama to były prezydent, który nie ma już żadnego wpływu na obecną politykę, bo już czynnie do niej nie wróci. Mogli sobie co najwyżej pogadać o łowieniu rybek i dobieraniu przynęty, ewentualnie Trzaskowski wzorem starszych bardziej doświadczonych polityków z jego środowiska mógł doradzić aby Obama uważał na żonę bo może nadal się puszcza ???? co sugerował specjalista od szogunów. Otóż szogun obecnego kandydata na prezydenta stwierdził był, że to historyczne i przełomowe dla Polski. Ale co? Jak wyżej Obama nie ma żadnego wpływu na politykę i jest tylko emerytowanym prezydentem. Gdy Andrzej Duda był w juesej na spotkaniu z obecnym prezydentem pan Siemioniak określił ją jako głęboko rozczarowującą porażkę prezydenta, natomiast rozmowa z byłym prezydentem Trzaskowskiego to ogromny sukces. No drodzy Państwo, to pokazuje kompletne oderwanie od rzeczywistości naszych łopozycjonistów.
Dla przypomnienia. Obama był 10 lat prezydentem juesej dokładnie wtedy kiedy rzadziło PO w Polsce:
1. Ile dla Polski zrobił w tym czasie Obama?
2. Jak zabiegało PO o jakiekolwiek dobre relacje z juesej? Wysyłając Komorowskiego z szogunem?
3. Ile współpracy udało się w tych 10 latach stworzyć?
Pytanie więc:
Ile jaj ma Obama? Oba ma…
Inne tematy w dziale Polityka