Czy Państwo będzie mogło nas bardziej inwigilować? Czy będzie miało dostęp do historii naszych czatów w różnych komunikatorach czy tylko do tego kto się loguje za pośrednictwem danego komunikatora? Krzysztof Dyki, prezes ComCERT z grupy Asseco mówi zmianach zapisów ustawy "Prawo komunikacji elektronicznej", nad którymi obecnie pracuje parlament w rozmowie z Igorem Janke w Układzie Otwartym.
- Jeśli chodzi o historie czatów bez względu na to, o który komunikator chodzi, to już dzisiaj państwo posiada instrumenty, dzięki którym może je zdobyć. Może prosić o historię odpowiednie podmioty, odrębną kwestią jest skuteczność tych próśb.
- Podmioty zobowiązane są opisane bardzo szeroko, nie są dokładnie zdefiniowane. Być może rząd wychodzi z założenia, że to będą również producenci oprogramowania i wtedy może sięgnąć po te same dane, po które sięga teraz. Więcej podmiotów będzie musiało udostępnić informacje, ale to nie zmieni problematyki krajowych służb specjalnych.
- W tych zmianach nie ma żadnych inwigilacyjnych instrumentów. Skala inwigilacji zarówno komputera, który masz przed sobą, producenta jego oprogramowania i podzespołów sprzętowych, jak i smartfona, którego masz obok jest nieporównywalnie większa niż całe prawo telekomunikacyjne wraz z procedowanymi zmianami.
Czy te zmiany są kosmetyczne i nie zagrażają nam przed byciem inwigilowanymi? Jakie uprawnienia mają służby do inwigilowania w Niemczech i USA? Czy jesteśmy inwigilowani dużo bardziej przez Big Techy niż przez państwo? Jak się chronić przed czytaniem naszych czatów przez innych?
----
Posłuchaj na Spotify
Namawiamy do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i mogą otrzymać newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej sieci.
Strona Autora: igorjanke.pl
Inne tematy w dziale Technologie