O dżumie, czyli aktualnym Rządzie Miłości pisał nie będę, bo ładuję mu już raz na jakiś czas. Zresztą, inni robię lepiej ode mnie. Jeśli chodzi o tyfus, czyli główną partię opozycyjną, będzie dziś słów kilka. O dezynterii, czyli Czerwonej Zarazie, pisał nie będę, bo szkoda mi czasu.
Kongres PiS mnie rozłożył. Kolejna wersja socjalizmu z ludzką twarzą. A socjalizm NIGDY nie będzie miał ludzkiej twarzy, bo to system nieludzki. Może nie kończy się od razu Pol Potem, Ojcem Całej Postępowej Ludzkości, czy Tysiącletnią Rzeszą, ale w jakiejś perspektywie niestety, często.
Zobaczmy na czym polegać ma genialny plan Kaczorów:
1. system pomocy bezrobotnym - NOWY URZĄD, który będzie w ciągu dwóch dni definiował potrzeby bezrobotnych
Kategorycznie nie życzę sobie, żeby ktokolwiek definiował moje potrzeby.
2. dwa nowe województwa - NOWE URZĘDY (SAMORZĄDOWE). Środkowopomorskie i warszawskie.
Bomba. Jeszcze więcej żerowisk dla układów, z którymi ponoć PiS walczy.
3. pomoc dla rodzin ubogich proporcjonalna do ubóstwa - pewnie też NOWE URZĘDY. Zanim pomoc dotrze, przeżre połowę, albo i lepiej, biurokracja. Ponadto znowu będzie typowo socjalistyczny mechanizm wyuczonej bezradności. No bo po co się starać i tyrać na mieszkanie, często na kredyt, jak wystarczy zostać dziadem podkościelnym, żeby dożywotnio dostać komunalkę i kasę?
4. polityka "prorodzinna" - nie będę powtarzał po p. Tomaszu Terlikowskim, który bardzo celnie ujął rzecz tu. Wspomnę tylko, że wydłużanie czasu spędzanego przez dzieci w szkole to skracanie czasu spędzonego przez dzieci z rodzicami. Nacjonalizacja potomstwa... spełnia się sen Marksa...
Zaraz potem pada hasło: "musimy odbudować wolność gospodarczą"...
Plus standardowe teksty o dopłatach do internetu.
Program przyjęto. Głosów sprzeciwu nie było...
Bielenie domu czarną farbą.
Inne tematy w dziale Polityka