Pełzający konflikt, tak wydarzenia na Ukrainie komentował ostatnio Minister Sienkiewicz. A pełzający konflikt ma to do siebie, że wcześniej czy później zapuka do naszych granic.
Wydaje się, że większość polskiego społeczeństwa szczególnie tej nazwanej "lemingowej", nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Nie wiedzą, że ruski żołnierz to dziki żołnierz. Nic w mentalności tego narodu się nie zmieniło, a zastępy "czerwonoarmieńców" którzy mobilizowani są głównie z biednych regionów Rosji, nie będzie miała zahamowań.
To odwieczne prawo wojny, czyli łupy. Nie ma konfliktu bez ofiar. Ruski żołnierz rabował zawsze, do dziś krążą opowieści co wywieźli z Polski, i symetrycznie po drugiej stronie: "Dziadek przywiózł to i to, a jakiego konia przyprowadził..".
Zatem apel, pilnujcie przysłowiowych Yarisów! pilnujcie tego Państwa!
Inne tematy w dziale Polityka