Na wstępie, z uporem maniaka zawsze będę przypominać, że porównanie Lasu Bawarskiego, który jest monokulturą świerkową (92-100% udziału świerka) do Puszczy Białowieskiej z udziałem świerka na poziomie 28%, jest jak porównanie podlewania kwiatków wodą i kwasem siarkowym. Niby to samo (ciecz), no ale ku*wa nie do końca.
Zupełnie inaczej niż świerki i jesiony. One umierają szybko i gwałtownie, ale wszyscy o tym zapominają. Zapominają także, że świerk białowieski jest na granicy swojego północnego zasięgu, i po prostu się wycofuje!
Tymczasem Las Bawarski, który jest chlubą lokalnych leśników i przyrodników, jako wzór naturalnego cyklu lasu świerkowego, który możemy obserwować na własne oczy wcale nie wygląda tak, jak straszą leśnicy, czyli:
Warto również zaznaczyć, że do tamtych procesów przyczynił się gwałtowny orkan, który przeszedł przez tamte tereny w 1994, osłabiając znacznie możliwości "obrony" i ułatwiając wejście kornika. Jak już przypominamy, to kluczową rolę odgrywała też gospodarka wodna :))
Przez lata ten obszar kształtował się mniej więcej tak:
Tak wygląda w chwili obecnej lobbowana przez MŚ i innych pustynia pokornikowa:
Przy wodospadzie mamy tak zwane "wrota zachodnie" Lasu Bawarskiego, jeden z niewielu fragmentów z udziałem drzewostanów liściastych. To tak uprzedzając zarzuty o 100% monokulturę dla ludzi, którzy nie wiedzą, jaka jest definicja.


„Wiatrołom i kornik są instrumentam przyrody, przy pomocy których przekształca ona niestabilny las gospodarczy w stabilny las naturalny” – Geograf, biolog i leśnik Hans Bibelriether
Komentarze
Pokaż komentarze (82)