Premier Donald Tusk to m.in. roztropny człowiek. Znając w ogólnym zarysie raport MAk w sprawie uśmiercenia pasażerów TU154 Military z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim , w lasku pod lotniskiem smoleńskim w drodze na Katyński Cmentarz, pozostał na beztroskich wczasach narciarskich na włoskich Dolomitach. Sądził pewnie, że nic nowego , czego by nie znał, w raporcie się nie znajdzie. Poza tym MAK zapowiedział, że badał jedynie STRONĘ TECHNICZNĄ tragedii smoleńskiej, a to temat dla fachowców...... A tymczasem sensacja i zaskoczenie. Badania " TECHNICZNE" przeprowadzone przez MAK wykryły dwie bardzo ciekawie sprawy z zakresu "rosyjskiej techniki". Pierwsza sprawa to : w kokpicie dyrygował pilotami podpity / o,65 % / polski generał - dowódca wojsk lotniczch POlski pan Błasik . Pijany generał, myślę, tak chwiał się na nogach, że doprowadził do przechyłu samolotu TU 154 Military, iż ten przechylił się na lewy bok, uderzył w brzózkę i po 7 sekundach się roztrzaskał . Druga nowość " techniczna " raportu MAK, bliższa jednak rzeczywistości, to fakt, że w kabinie samolotu wskażniki zanotowały bardzo wysokie ciśnienie atmosferyczne, co zmyliło pilotów w ocenie wysokości lotu. Ten fakt, myślę, mógł być przyczyną, że części roztrzaskanego samolotu, po wybuchu rozrzucone zostały na powierzchni około 3000 metrów kwadratowych bagnistego gruntu, a sama elektronika kokpitu znikąła na amen. . Ambasador RP pan Baahr , który porzybył, jak mówił,, w dziesięć minut na miejsce po tragedii, żadnych ciał , nawet w kokpicie skąd zamierzał wydostać pilotów nie widział. Nikogo nie było w kokpicie, ani w terenie leśnym .. Podobnie mówił montażysta telewizyjny TVN nijaki pan Wiśniewski, który również w chwilę po tragedii był na miejscu i filmując teren nie widział żadnych ciał. Tak więc "raport techniczny" MAK mógł być ciekawy również dla premiera Tuska. Ale jak znamy Premiera dogada się, jak dotychczas z premierem . Putinem i niet problema... Reszta spraw ujęta w raporcie technicznym nic specjalnie nowego nie wnosła, bo od miesięcy wiadomym było, że winni tragedii są Prezydent RP i Jego Małżonka, polscy piloci i inni pielgrzymi podążający w nieodpowiednim czasie na Katyński Cmentarz w celu oddania hołdu pomordowanym polskim oficerom. Wyniki MAK z rosyjskich " badań technicznych " są" tak ciekawe", że może na stronach raportu znajdziemy jeszcze dane, kto ponosi moralną i karną odpowiedzialność oraz pełny tekst sugerowanej presji wywieranej przez kogoś na pilotach do pewnego ich lotu ku śmierci.
Sądzę, że ktokolwiek wierzy w sprawiedliwość na świecie, ten jest fałszywie poinformowany.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka