W dniu 19 kwietnia 2010 roku słyszałem na własne uszy wypowiedzi ówczesnego Ambasadora Polski w Rosji pana BAAHRA / jakiś czas temu skończyła Mu się kadencja i dziś urzęduje w Rosji już nowy, polski Ambasador /, że przybył na teren katastrofy w około 10 min. po katastrofie samolotu TU154 Military. Chciał pomóc komukolwiek z ofiar roztrzaskanego samolotu. Niestety, żadnych ciał ni osób tam nie było. Słyszałem Ambasadora Baahra w tym dniu tylko raz . Więcej go media już nie pokazywały. Zresztą, dziwnym jest równiez fakt, że nikt nie oczekiwał Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na smoleńskim lotnisku. Przecież, nawet gdyby zlekceważono osobę Prezydenta RP i nawet BOR na Niego nie oczekiwał, to pół godziny przed uśmierceniem pielgrzymów na Katyński Cmentarz, cało, zdrowo i bez problemów wylądował na tym samym smoleńskim lotnisku polski samolot wojskowy, w którym ktoś ocalił życie podobno 36 pasażerom w tym 12 dziennikarzom, którzy pierwotnie mieli lecieć w rządowym TU154M razem z Prezydentem RP. Podstawiono dziennikarzom jednak inny samolot. A świadków smoleńskiego nieszczęścia nadal brakuje. Dziś słyszę, że 10 pażdziernika br. odbędzie się pielgrzymka 50 rodzin ofiar katastrofy do Smoleńska. Pielgrzymi zobaczą pocięty wrak samolotu TU154 Military na składowisku lotniska. Nie zobaczą jednak , podobno ze względów logistycznych, miejsce katastrofy, a dokładniej sciętą skrzydłem samolotu " brzózkę ", która podobno była przyczyną nieszczęścia rozbicia samolotu prezydenckiego. Wielu z pielgrzymów będzie conajmniej trochę zawiedziona.....Zresztą, miejscem katastrofy był rejon w pobliżu wojskowego lotniska smoleńskiego. Ciała zaś ofiar podobno rozrzucone były na powierzchni około trzech kilometrów kwadratowych. Z tego słuszny wniosek organizatorów pielgrzymki, że kwiaty można składać w dowolnym miejscu koło lotniska, a pogłębioną żałobę i tak najbliżści uśmierconych 96 osób - pielgrzymów z TU154Military będą musieli nosić w sercu z nadzieją, że kiedyś prawda o katastrofie ujrzy światło.... Współczuję, po ludzku, również tym, kimkolwiek by nie byli, którzy już dziś skazani są na dożywocie we własnym sumieniu.
Sądzę, że ktokolwiek wierzy w sprawiedliwość na świecie, ten jest fałszywie poinformowany.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka