Studenci, emeryci, renciści obsypali posła Palikota datkami na jego kampanię. Po 10, 12, 15-tysięcy złotych. Podobno z lęku przed Kaczyńskimi. Podobno od rodziców dostali. Podobno tak kochaja Palikota. Podobno skarbówka powinna sprawdzać tych, którzy wydają więcej niż oficjalnie zarobili...
Kilkanaście dni temu czytałem, że skarbówka będzie sprawdzać wszystkich tych, którzy pojechali na drogie wakacje, kupili samochód za gotówkę, czy kupili sobie jakiś lepszy sprzęt. W zeszłym tygodniu znalazłem informację, iż kontrolowani będą też nowożeńcy – pod kątem datków finansowych otrzymywanych na ślubie od rodziny. Cytowany pracownik MF twierdził, że podatki trzeba zawsze płacić i trzeba udowodnić źródło pochodzenia pieniędzy.
W zeszłym tygodniu była też mowa o studentach i emerytach, którzy kierowani miłością do posła Palikota połączoną z lękiem przed Kaczorami, wpłacali na konto jego kampanii po kilkanaście tysięcy złotych.
Jeszcze nie tak dawno temu byłem studentem. W czasie gdy Palikot kandydował. Kwota kilkunastu tysięcy złotych przekraczała chyba nawet mój całoroczny dochód jako studenta. Z tego co wiem, większość kolegów i koleżanek, jeździła do domu osobowymi by w ten sposób oszczędzić, razem wynajmowała pokoje. Nie przypominam sobie nikogo, kto by miał nadwyżkę kilku-kilkunastu tysięcy złotych, które był gotowy wpłacić na kampanie jakiegoś posła.
Więc rodzi się pytanie.
Skąd ci studenci palikotowi mieli pieniądze? Czy Kontrola Skarbowa się nimi zajmie? Czy sprawdzi czy te kilkanaście tysięcy jest udokumentowane? Skoro sprawdzają nowożeńców, czy ludzi jadących do Egiptu to chyba tym bardziej powinni się zająć nimi.
O emerytach nie wspominam. Moja Babcia to chyba musiałaby przez cały rok nic nie jeść, nic wydawać, nie płacić czynszu, by móc wpłacić na kampanię Palikota.
Niektórzy tłumaczą, że pieniądze pochodziły od rodziców / dzieci (w przypadku emerytów). No, to należy sprawdzić czy
a) darowizna była udokumentowana,
b) czy zapłacono podatek (bo z tego co pamiętam to darowiznę można dać do 9700 coś złotych),
c) czy darowizna znajduje pokrycie w dochodach rodziców / dzieci.
Liczę, że Donald Tusk, który w swej walce o uczciwość, sprawiedliwość i przejrzystość zasad bawi się nawet w kontrolowanie prac magisterskich, prezentów ślubnych i rodzinnych wakacji, skieruje swe "wilcze" oczęta ku sponsorom pana Palikota.
social.
PS.
Pisząć "wilcze" oczęta chciałem podkreślić ich "łowność", czułość i przenikliwość w wyszukiwaniu nieprawidłowości.
"Nie jestem zwolennikiem tego, by każdy mógł wyrażać swoją opinię publiczne w sposób nieograniczenie swobodny."
"przez całe lata rozumni ludzie uważali, że cenzura powinna być dopuszczalna"
Prof. Marcin Król
"Nie po to robiliśmy rewolucję, by mieć demokrację" Prez. Mohammad Ahmadineżad
"Przyjdą wybory prezydenckie albo pan prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni"
Bronisław Komorowski
Kontrwywiad RMFFM, 29 kwietnia 2009
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka