Następnie pozwał do sądu swoją firmę (Grainger plc - jeden z największych potentatów nieruchomości w Wielkiej Brytanii) za to, iż pomimo, że posiada na papierze politykę przyjazną ekologicznie, w rzeczywistości nie realizuje jej, a to jest w sprzeczności z jego poglądami na globalne ocieplenie. Pan Nicholson zażądał odszkodowania za straty moralne. Podstawą pozwu było prawo o zakazie dyskryminacji ze względu na poglądy religijne i filozoficzne. Oczywiście, firma Grainger zaprotestowała, tłumacząc, że to nie ma nic wspólnego ani z religią, ani z filozofią życiową.
To ciągnie za sobą inne konsekwencje. Tak samo jak jednych uczucia religijne razi krzyż, innych razi minaret, a jeszcze innych łańcuszek na szyi, tak moje uczucia obrażają amulety, totemy i inne dewocjonalia związane z wojującym ekologizmem. Tak samo jak pielęgniarkom w szpitalu i nauczycielkom w szkołach nie wolno dzieciom wkładać do głowy religii i mówić o swojej wierze, tak samo można żądać, by dzieci w szkołach nie wysłuchiwały o walce z globalnym ociepleniem. No, chyba, że na religii czy jakimś religioznawstwie…
Jestem dwulicowy, więc od dzisiaj zaczynam dokładnie się przyglądać jak na moim uniwersytecie segregują odpady, gospodarują papierem, oświetleniem, skąd pochodzi ciepło w moim gabinecie itd. itd. Oczywiście na konferencje jeździć będę lądem - już teraz szukam jakiejś konferencji w Szanghaju lub Bangkoku. I niech spróbują mi odmówić takiej podróży! Porobi się notatki, zdjęcia i w odpowiednim momencie się wyciągnie:)
Komentarze
Pokaż komentarze (10)