Trzeciego września automatyczne kamery rejestrujące zdarzenia nad niebem USA zarejestrowały 305 fireballi, w tym 5 pochodzących ze znanych okresowych rojów, a pozostałe 300 pochodziły z "innych" źródeł. W takim też rozbiciu przygotowałem wykresy ilości fireballów od początku obecnego lata:
Na pomarańczowo zaznaczone są fireballe okresowe - od 20 lipca do 18 sierpnia tego roku przechodziliśmy przez rój Perseidów, co dobrze widać na wykresie. Ten wykres może nie jest zbyt oczywisty dla niewprawnego oka, więc przygotowałem wykres średnich tygodniowych w takim samym rozbiciu:
W ostatniej notce o sekundzie przestępnej można z wykresu odczytać, że brązowy karzeł któremu towarzyszą obiekty wpadające w coraz większej ilosci w nasza atmosferę, że najbliżej Słońca będzie on na początku przyszłego roku, do tego czasu należy się też spodziewać ciągłego wzrostu ilości "niewytłumaczalnych" przypadków bombardowania z kosmosu...
A żeby wszystko już było całkiem jasne - oto wykres uśrednienia miesięcznego ilości fireballi nad USA:
Zauważmy, że średnie ilości fireballi z innych źródeł, od dawna przekraczają średnią częstotliwość fireballi z roju Perseidów w okresie ich przechodzenia, będących przecież dotąd swego rodzaju atrakcją na niebie w pierwszej połowie sierpnia...
Dane pochodza z serwisu Space Weather
Inne tematy w dziale Technologie