" Cholesterol nie ma żadnego wpływu na rozwój miażdżycy, czy zawałów serca. Wysoki poziom cholesterolu wiąże się z dłuższym życiem i mniejszym ryzykiem raka. A zbijanie cholesterolu może prowadzić do zgonu i nowotworów" - twierdzi Walter Hartenbach . I dodaje : " Obniżenie cholesterolu we krwi oznacza krociowe zyski dla firm farmaceutycznych i producentów margaryny. "
Autor tych słów, profesor Walter Hartenbach, specjalista chirurg najwyższej klasy, którego badania dowiodły braku związku wysokiego stężenia cholesterolu z rozwojem miażdżycy, najprawdopodobniej wie, co mówi. Twierdzi mianowicie, , że zawartość 300 - 350mg/dl , jest korzystną oznaką witalności organizmu.
Postulowana, tzw. norma cholesterolowa, wynosząca 200 mg/dl wskazuje , że zdaniem lekarzy , w zasadzie wszyscy jesteśmy chorzy. Zdaniem producentów, dystrybutorów i twórców przemysłu tłuszczy syntetycznych - też. Wydumana norma 200 jest więc, zdaniem Hartenbacha, wysoce niebezpieczna dla organizmu człowieka. Czego to dowodzi ? Ano tego, że od niepamiętnych czasów, tj. od momentu opracowania technologii pozwalających na miksowanie i utwardzanie tłuszczów roślinnych, trwa nieustanny proces strzelania do tłuszczy odzwierzęcych. Ktoś pamięta komunistyczny CERES , zastępujący smalec ? Profesor Hartenbach postuluje udanie się po rozum do głowy i coś w tym na rzeczy jest.
Wszyscy żyjemy w zdumiewającym świecie, w którym to ktoś mówi, nakazuje, wskazuje, poleca - jak mamy żyć, jak i czym karmić progeniturę, jakimi posługiwać się dietami, aby zejście z tej ziemi , zdarzało się nam przyjemniej. Tradycja żywieniowa, dyktowana doświadczeniami pokoleń żyjących w takich, nie innych warunkach klimatyczno-agrarnych, jest ignorowana, na rzecz trendy.
Uwagi do książki profesora Waltera Hartenbacha pt. MITY O CHOLESTEROLU pióra Waldemara Sulisza, możemy dziś przeczytać w DZIENNIKU WSCHODNIMpl .
Serdecznie polecam lekturę w przerwach na grillowanie, uzupełniane zacnym czerwonym, wytrawnym winem. Koniecznie, bo ono służy wątrobie, zwalcza wolne rodniki, a nasza wątroba to właśnie organ produkujący niezbędny nam do życia cholesterol. A przy okazji mogę odpowiedzieć pytającym, co zapodaje w wyborze tłuszczów - stary Gessler.
Inne tematy w dziale Kultura