Na nowych stronach internetowych filmu "Solidarni 2010" — twórczyni filmu Ewa Stankiewicz pisze, że:
"Nie ma wolności bez wolności słowa."
Medialna nagonka oraz stek oszczerstw jakie rzucano na autorów filmu "Solidarni 2010", czy "Towarzysz generał" — wymaga godnej odpowiedzi w postaci działań zmierzających do przywrócenia wolności słowa i demokracji w Polsce. Nie można, pozwolić by postkomunistyczna mafia medialna niszczyła zdolnych twórców, tylko dlatego, że ukazują prawdziwe, niezakłamane oblicze Polski... Albo dlatego, że przedstawiają prawdę o agenturalnej i przestępczej działalności nadzorcy PRL z ramienia Moskwy, a jednocześnie nadzorcy morderców z SB...
Dlatego, Ewa Stankiewicz napisała:
"Zamierzamy wspólnie z Państwem powołać szereg działań na rzecz wolności słowa w Polsce. Zainspirowały nas do tego setki osób, które zgłaszają się po emisji filmu 'Solidarni 2010' świadomych konieczności działania obywatelskiego. Każde ręce do pomocy mogą się przydać.
Ewa Stankiewicz wspomina także, że wspólnie będzie można chronić niezależnych dziennikarzy, którzy są gnębieni procesami jak Grzegorz Braun, czy doprowadzani do prób samobójstwa jak Wojtek Sumliński."
Licencja na łgarstwa dla salonowych elit
Tak zwane "elity" mają licencję od mediów na każdy fałsz, każde łgarstwo, czy oszczerstwo. Im wolno obrażać innych — i postsowieckie media nie reagują... Pisze o tym w Rzeczpospolitej red. Bronisław Wildstein w felietonie "Komu wolno pomawiać".
"Andrzej Wajda pomówił biskupa przemyskiego o to, że jakoby ten publicznie życzył mu śmierci. Kuria przemyska zaprotestowała przeciw tej insynuacji. I co? I nic.
Czy Wajda przeprosił? Czy oburzyło się grono autorytetów? Czy ktoś z komitetu wyborczego Bronisława Komorowskiego, w trakcie prezentacji którego Wajda wystąpił ze swoim oszczerstwem, próbował coś wyjaśnić
“Gazeta Wyborcza” wykrętnie dowodziła, że Wajda miał rację, gdyż wprawdzie to nie biskup przemyski, ale kielecki, i nie to powiedział, ale w sumie i tak Wajda miał rację, bo musi mieć."
Wielu propagandowych cyngli zostało tymi filmami przestraszonych
Ataki, jakie nastąpiły na twórców filmu „Solidarni 2010” oraz "Towarzysz generał" pokazały, że rzeczywiscie wielu postkomunistycznych i innych propagandowych cyngli, w tym także i z Gwna, zostało tymi filmami przestraszonych. Filmy ta pokazały im istnienie innej Polski, Polski z ludźmi chcącymi prawdy o swojej historii oraz prawdy o swoim życiu. Czyli tej Polski, jaką postsowieccy politrucy przez lata chcieli zniszczyć, zadusić i stłamsić — swoimi nienawistnymi artykułami przeciwko patriotyzmowi czy okazywaniu swojej narodowej dumy z polskości…
Wskutek niewybrednych ataków na twórców filmu Ewa Stankiewicz opublikowała specjalne oświadczenie:
"Nie mam szefa, jestem 'wolnym strzelcem', pod Pałac Prezydencki poszłam spontanicznie z własnej woli, z kamerą, w odruchu utrwalenia czegoś ważnego. Nagrywanymi rozmowami zainteresowała się TVP. Chcąc porozmawiać przed kamerą z kimś, kto był na miejscu w Katyniu – na uroczystościach, które się nie odbyły – umówiłam się z Jankiem Pospieszalskim na Krakowskim Przedmieściu (ktoś powiedział mi że on miał relacjonować uroczystości z Katynia i on m.in. poinformował ludzi o tragedii). Tam na ulicy przed Pałacem zobaczyłam, jakim wielkim szacunkiem darzą go ludzie w jak wielkiej masie i to – od razu uprzedzam krzywdzący stereotyp – wcale nie przez ludzi określanych mianem 'moherów'.
Olejnik jako reinkarnacja 'stalinówy' Odolskiej
Jak na razie, to w postsowieckich mediach w PRL-bis prym wiodą pseudo dziennikarze tacy jak Monika Olejnik, o której Stanisław Michalkiewicz napisał w "Naszym Dzienniku", że jako gwiazda bolszewickiej żurnalistyki w PRL-bis — może uchodzić za dowód prawdziwości teorii reinkarnacji.... Bowiem, styl Olejnik do złudzenia przypomina styl stalinowskiego politruka Wandy Odolskiej... Jak pisze Michałkiewicz:
Głos "Wandy Odolskiej, upiornej 'stalinówy' wywoływał ciarki nie tylko na skórze słuchaczy Polskiego Radia, ale także wszystkich ówczesnych dygnitarzy? Kogo bowiem Odolska wskazała nieubłaganym palcem, ten stawał się żywym, a potem często zwykłym trupem. Odolska zmarła naturalną śmiercią w 1972 roku i zaraz na arenie medialnej pojawiły się jej liczne wcielenia - męskie i żeńskie - co z jednej strony mogło dowodzić jej wielkiej żywotności, ale z drugiej - wyraźnego nieukontentowania dotychczasowymi wcieleniami.
Ta sytuacja zmieniła się dopiero z początkiem lat 80., kiedy to z radiowej anteny zabrzmiał stanowczy głos młodej absolwentki zootechniki. To była właśnie Monika Olejnik, do której dzisiaj najważniejsi dygnitarze potulnie drepczą na przesłuchania. Za Stalina jednak ich doprowadzano, więc postęp jest! Można powiedzieć, że z takiego wcielenia Wanda Odolska niewątpliwie jest zadowolona, oczywiście pod warunkiem, że teoria reinkarnacji byłaby prawdziwa."
O zmianę stylu mediów — zamiast przesłuchiwań i zastraszania, tylko prawda i informacja
Być może tej nowej społecznej i demokratycznej inicjatywie uda się wymusić na massmediach, zmianę stylu przesłuchiwań polityków z niepodległościowej partii, a także i to, by pokazywały choć trochę prawdy. A jednocześnie pomóc tym twórcom, którzy są tępieni przez masmedia oraz cygli z Gazety wybiórczej — za swą niezależność i dążenie do pokazywania prawdy...
Krótkie wiadomości o filmie i twórcach można otrzymywać z portalu "twitter"...
Lubi dużo czytać i wyrobić sobie własną opinię. Choć czasem, bez problemu, zgadza sie z opinią innych osób.
************************
Bardzo proszę, uwierzcie mi, że Polska może być nasza, że może być dla nas, że może być dla naszych dzieci. Bardzo proszę, uwierzcie mi, że możemy skończyć z tym łajdactwem, że możemy skończyć z tymi kłamstwami. W prawdziwie wolnej Polsce to łajdak powinien czuć strach, a zwyczajny, przyzwoity człowiek powinien mieć możliwość, żeby wychowywać dziecko i żeby mu bez trudu tłumaczyć, co to jest dobro, co to jest zło. Bardzo proszę, uwierzcie mi, że razem możemy tego dokonać.
— Jacek Sobala
************************
Dla socjalisty zabicie człowieka nie pasującego do Idei Człowieka jest nie tylko obowiązkiem, ale również aktem najwyższego humanizmu
— H. Kiereś, Trzy socjalizmy, Lublin 2002,
************************
Bronię mózgu. Tego z odmętów kosmogonii i tego mniejszego, mojego własnego. Marksiści chcą wyciąć mózg z człowieka i włożyć go do słoja z ideową formaliną ich wyłącznej produkcji.
-- Leopold Tyrmand, Dziennik, 1954
*************
Donos to ekstrakt komunizmu, a tajny współpracownik jest istotą totalitaryzmu.
-- Aleksander Wat
*************
Ekstraktem komunizmu i jego naturą, tak samo jak naturą każdego komunisty są: mord, rabunek, okrucieństwo oraz donos.
--bloger
*************
Dla nas, partyjniaków Związek Radziecki jest naszą ojczyzną, a granic naszych nie jestem w stanie określić, dziś są za Berlinem, a jutro na Gibraltarze.
-- Mieczysław Moczar, absolwent kursu NKWD, bolszewicki morderca oraz bandyta, przywódca komunistycznej bandy rabunkowej. Bandyta ten, jako szef UB w Łodzi ze szczególnym okrucieństwem osobiście torturował żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego.
*************
My sowieckimi kolbami nauczymy ludzi w tym kraju myśleć racjonalnie bez alienacji.
-- Tadeusz Kroński, przyjaciel Miłosza
*************
Trzeba zabić polską dumę, rozstrzelać patriotyzm.
-- Anatol Fejgin
*************
Jak trzeba było wieszać ludzi, strzelać do nich i topić ich w ustępach, to nikogo nie było. A teraz moich zasług nikt nie bierze pod uwagę. [w 1952 r.]
-- Jan Szostak, bandyta, współpracownik NKWD, szef UB w Augustowie, kat wielu polskich patriotów.
*************
Zaproszenie do Belwederu, nagrody, rozmowa z Bierutem. (...) Ekipa agentów potrzebowała na gwałt inteligencji, elity, czegoś co było w tej sferze odpowiednikiem obecnej nomenklatury. Co oferowała ta władza? Boską rangę, role demiurga. (...) Więc uczuli nagle, jak ster historii jest także w ich rękach, i że opłaca się nawet w jakimś sensie okłamywać ten zbełkotany naród, na który patrzyli z pogardą, na tę masę.
-- Zbigniew Herbert
*************
Próbowano ze mnie uczynić janczara komunizmu i jako 15-latek byłem takim janczarem. (...) Kiedy aparat władzy poddaje psychologicznym torturom dziecko, następuje szok. Tak też było ze mną. Pojąłem, że mam do czynienia z wrogiem, przed którym muszę uciekać, kryć się, bronić.
-- Henryk Grynberg
*************
Violence is not necessary to destroy a civilization. Each civilization dies from indifference to the unique values which created it.
Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły.
-- Nicolas Gomez Davila
*************
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka