Komentarze do notki: Liczby nierzeczywiste

« Wróć do notki

nonsecure17 kwietnia 2013, 10:39
@Robakks"Odpowiadam:
Gdy Achichilles pokonuje jakąkolwiek drogę w czasie t, to w czasie t/2 JEST w połowie tej drogi, bo porusza się ruchem jednostajnym."
^
zatem gdy jest w połowie ostatniej Twojej facjaty to jest jego kolejny krok wg jego algorytmu i nie jest on ostatni, ani nierzeczywisty, bo następny odbędzie się w czasie t/4 i odcinku ćwierci facjaty... Skoro potwierdzasz, że Achi nie zmienił algorytmu tzn, że obserwator źle opisuje jego ruch.

"Pozostał do pokonania ostatni odcinek drogi o długości 1/continuum w czasie 1/∞.
gdzie będzie o czasie t/2 podczas tego kroku? :)"
^
Odpowiadam.
Achi przyjął taki algorytm poruszania się, w którym nie ma ostatniego odcinka drogi lub inaczej w każdym kroku każdy pozostający odcinek jest ostatnim (patrz teoria WYPUCU {a może WYPUCA jak poprawnie?}) ale on nigdy nie pokonuje całego odcinka lecz jego połowę.

"le to jest 1/∞ dzielone na pół?"
^
U mnie to 0, a u Ciebie 1/2/oo>0.
Komentarz został usunięty
r-i17 kwietnia 2013, 11:19
@bellap"Żółwia zawsze się dogoni bo jest meta."

To jasne. Nonsecure chce nam tylko udowodnić, że to doganianie nie da się zrealizować przy pomocy algorytmu. Bo każdy krok takiego algorytmu da się przecież podzielić na dwa mniejsze, a zatem poprawny algorytm nigdy nie zostanie skończony :) Innymi słowy, chce wykazać, że matematyka z zasady nie nadaje się do opisu rzeczywistości.
Może zresztą ma jakiś inny cel. Sam nie wiem.
nonsecure17 kwietnia 2013, 11:36
@r-imatematyka zna bardzo prosty algorytm s=v/t bez potrzeby implementacji nieskończoności, bo każdy odcinek można podzielić na oo. To chyba 4.podstawówki... jak myślisz?
deda17 kwietnia 2013, 11:41
@nonsecure s=v*ta nie v/t. Nauka przyrody zaś zaczyna się w V klasie podstawówki. Reszta sie zgadza.
Ten komentarz został ukryty. Aby przeczytać, wyłącz filtr treści.
r-i17 kwietnia 2013, 13:37
@dedaCzyli zgadza się, że "każdy odcinek można podzielić na oo"?
Jak to można, skoro nonsecure twierdzi, że nie można (w skończonym czasie, czyli de facto wcale się nie da)?
deda17 kwietnia 2013, 13:42
@r-i wszystko można to co nie można,tylko zwolna i z ostrożna. Robaxizm ma te mielizny, że nie za bardzo odróżnia konstrukcji matematycznych ( które odbywają się poza czasem, a to co można zależy od modelu-!!-) od prawzorców pojęc matematycznych w świecie fizycznym ( gdzie nie ma odcinków i nie ma nieskończenie małych części- kazdy kijek ma skończoną liczbę atomów między którymi są wiązania chemiczne, a nie robaxistowskie brakpunkty...)
Dopiero po dokonaniu wyboru o czym mówimy i jakie środki dopuszczamy w konstrukcji można mówic o tym, czego nie można.
Ten komentarz został ukryty. Aby przeczytać, wyłącz filtr treści.
Robakks17 kwietnia 2013, 15:29
@nonsecure@Robakks:
"Odpowiadam:
Gdy Achichilles pokonuje jakąkolwiek drogę w czasie t, to w czasie t/2 JEST w połowie tej drogi, bo porusza się ruchem jednostajnym."


@nonsecure:
zatem gdy jest w połowie ostatniej Twojej facjaty to jest jego kolejny krok wg jego algorytmu i nie jest on ostatni, ani nierzeczywisty, bo następny odbędzie się w czasie t/4 i odcinku ćwierci facjaty...

@Robakks:
Przyglądnij się modelowi o jakich facjatach mowa:
Okrąg jest brzegiem koła. Gdy poprowadzimy linię przez środek koła O, to ta linia przetnie okrąg w dwóch punktach A i B, a odcinek AB jest średnicą tego okręgu.
Po usunięciu okręgu zostaną również usunięte punkty wspólne: facjata ☺ x zwana początkiem i facjata y ☺ zwana końcem.
Nowoczesna nowomowa o nazwie matematyka taki odcinek w którym usunięto obie brzegowe facjaty nazywa przedziałem otwartym o konotacji: (x, y)
gdy dodamy po jednej facjacie z obu stron, to uzyskamy przedział obustronnie domknięty.
przedział jednostronnie domknięty to taki w którym brakuje tylko jednej facjaty ☺.
Długość odcinka bez brzegów jest taka sama jak długość odcinka z brzegami, a więc facjata ☺ ma rzeczywistą długość ZERO, a mimo to odjęcie facjaty sprawia, że średnica nie ma wspólnego punktu z okręgiem (Achilles nie dogania żółwia). To jest właśnie krok przedostatni:
Achillesowi pozostał do pokonania ostatni brzeg ☺.
W poprzednim kroku pokonał dwie facjaty ☺☺, pozostała mu ostatnia ☺.

Jak rozumiem Ty chciałbyś dzielić tę odległość na połówki: chcesz więc dzielić ZERO na pół... :(
powodzenia. :)
Robakks17 kwietnia 2013, 15:29
@nonsecure@Robakks:
"Pozostał do pokonania ostatni odcinek drogi o długości 1/continuum w czasie 1/∞.
gdzie będzie o czasie t/2 podczas tego kroku? :)"

@nonsecure:
Skoro potwierdzasz, że Achi nie zmienił algorytmu tzn, że obserwator źle opisuje jego ruch.
Odpowiadam.
Achi przyjął taki algorytm poruszania się, w którym nie ma ostatniego odcinka drogi lub inaczej w każdym kroku każdy pozostający odcinek jest ostatnim (patrz teoria WYPUCU {a może WYPUCA jak poprawnie?}) ale on nigdy nie pokonuje całego odcinka lecz jego połowę.

@Robakks:
Achi nie zmienił algorytmu, bowiem Achilles nie ma żadnego algorytmu. Porusza się ruchem ciągłym bez przyśpieszeń i pokonuje swoją drogę punkt po punkcie od pierwszego punktu ☺ START do ostatniego punktu ☺ META.
Algorytmy natomiast tworzą badacze, którzy idealizują bieg Achillesa, a choć znają pojęcie brzeg, to nie wiedzą jak to się dzieje, że odcinek bez brzegu jest krótszy, choć ma tę samą rzeczywistą długość.
Chcą dzielić brzeg ☺ META na pół nie wiedząc ani co to jest 1/∞ ani co to jest 1/continuum. :(
powodzenia. :)
Robakks17 kwietnia 2013, 15:29
@nonsecure@Robakks:
"le to jest 1/∞ dzielone na pół?"

@nonsecure:
U mnie to 0, a u Ciebie 1/2/oo>0.

@Robakks:
U mnie 1/∞ jest liczbą zespoloną składającą się z części rzeczywistej równej ZERO i części infinitezymalnej równej 1, dlatego nie ma 1/∞ rzeczywistej długości.
Części rzeczywistej ZERO nie da się dzielić na pół, choć część urojoną jak najbardziej można uzyskując punkty mniejsze od 1/∞.
To są oczywiście tematyczne:

Liczby nierzeczywiste



bowiem są ich nieskończoności w puncie 1/∞. :)
r-i18 kwietnia 2013, 08:45
@deda"nie za bardzo odróżnia konstrukcji matematycznych od prawzorców pojęc matematycznych w świecie fizycznym"

Sugerujesz, że rzeczywistość fizyczna jest tylko cieniem konstruowanego przez matematyków ideału? Jeśli tak, to rzeczywiście "wszystko można", tyle że się nie dogadamy.
nonsecure18 kwietnia 2013, 11:56
@Robakks"Algorytmy natomiast tworzą badacze, którzy idealizują bieg Achillesa, a choć znają pojęcie brzeg, to nie wiedzą jak to się dzieje, że odcinek bez brzegu jest krótszy, choć ma tę samą rzeczywistą długość.
Chcą dzielić brzeg ☺ META na pół nie wiedząc ani co to jest 1/∞ ani co to jest 1/continuum. :(
powodzenia. :)"
^
Wyjaśniło się. Badacz stworzył błędny algorytm.
Szło jak po grudzie, ale zakończyło się sukcesem.
pzdr
deda18 kwietnia 2013, 12:02
@r-i wręcz przeciwnie,sugeruję , że model matematyczny jest wyabstrahowany z rzeczywistości fizycznej, przec celowe pominięcie istotnych jej cech. Dlatego możliwe są różne ( a wniektórych aspektach sprzeczne) modele tej samej rzeczywistości. W geometrii euklidesowej ( oddającej sztywnosć przedmiotow) romb różni się od elipsy. Gdy chemy interesować się tylko jednospójnością ( negujemy sztywność , myślimy o gumkach recepturkach)- romb i elipsa to to samo, ale obwarzanek już nie.
Ten komentarz został ukryty. Aby przeczytać, wyłącz filtr treści.
r-i18 kwietnia 2013, 14:46
@dedaNo to jak się to ma do postulowanej skończoności świata? Model (nieskończoność) jest bardziej skomplikowany od obiektu, który opisuje?
Robakks18 kwietnia 2013, 16:47
@nonsecureWyjaśniło się. Badacz stworzył błędny algorytm.
Szło jak po grudzie, ale zakończyło się sukcesem.
pzdr


Ciekawe, bo ja to wielokrotnie powtarzałem.
Punkt Achilles nie ma ani nóżek, ani łapek, a jedyne co ma to prędkość z jaką przemieszcza się wzdłuż drogi. Żółw też jest punktem i też ma wyłącznie swoją prędkość.
Kroki wymyślił badacz, bo chciał nauczyć się osiągać nieskończoność, ale choć pomysł miał dobry, to zabrakło mu konsekwencji i gdy nie znalazł metody osiągania nieskończoności, to stwierdził:
Achilles nigdy nie dogoni żółwia.
... i tak zostało do dziś.
A co ciekawe:
od tych paru tysięcy lat badaczy było miliony, a może i miliardy, a każdy z nich powtarzał dokładnie ten sam błąd:
skoro Achilles dogonił żółwia to nie można mówić, że bieg trwa. :-)