Będzie wojna handlowa?
To dobry czas dla pośredników, można zarobić duże pieniądze.
Uważam, że strategia Trumpa w kwestii ceł polega na wykorzystaniu ich jako kombinacji taktyki negocjacyjnej i zrównoważenia amerykańskiej gospodarki z myślą o lepszych i bardziej efektywnych wynikach w dłuższej perspektywie.
Wiele krajów nakłada znacznie wyższe cła niż te, które proponuje Trump na amerykańskie towary, aby subsydiować lokalny przemysł, szkodząc przy tym wszystkim. Pamiętajmy, że z ekonomicznego punktu widzenia wszystkie cła są złe dla wszystkich zainteresowanych, amerykańskie firmy cierpią z powodu ceł, które uderzają w nie, a konsumenci w tych krajach są poszkodowani przez wyższe ceny zarówno towarów produkowanych lokalnie, jak i importowanych.
A teraz wracam do tematu...
Gdyby Polska była rządzona teraz przez PiS, zarobiłaby bardzo duże pieniądze...
Mając takie atuty jak Andrzej Duda, który ma wysokie notowania u Xi i Trumpa.
Mając Mateusza Morawieckiego, który potrfi wygenerować pieniadze na każdą transakcję.
Kilka uwag
Po cłach Donalda Trumpa, prezydent Xi Jinpinga nałoży od 10 kwietnia 34-procentowe cło na cały import z USA, odpowiadając poziomowi tzw. wzajemnych ceł nałożonych przez Trumpa na chińskie produkty.
Władze w Pekinie ogłosiły również inne środki, w tym:
- Natychmiastowe ograniczenie eksportu siedmiu rodzajów metali ziem rzadkich
- Wprowadzenie sondy antydumpingowej w medycznych lampach rentgenowskich CT z USA i Indii
- Wstrzymanie importu produktów drobiowych dwóch amerykańskich firm
- Dodawanie 11 amerykańskich firm zbrojeniowych do listy niewiarygodnych podmiotów
- Nałożenie kontroli eksportu na 16 amerykańskich firm
- Wstrzymanie importu sorgo od firmy z USA
- Zbadanie DuPont China pod kątem podejrzeń naruszenia przepisów antymonopolowych
"Szybkość, z jaką środki zaradcze zostały wdrożone, pokazuje wysoki poziom rozwagi i zestaw odpowiednich reakcji, aby uderzyć w USA" – powiedział Dylan Loh, adiunkt na Uniwersytecie Technologicznym Nanyang w Singapurze. "Zachowuje równowagę między zadawaniem bólu, ale nie jest postrzegany jako nadmierna reakcja".
W cłach Trumpa, są luki one pośrednikowi akceptowanemu przez USA i Chiny daja duże możliwosci zarobku. Takim pośrednikiem byłaby Polska rządzona przez Premiera Mateusza Morawieckiego wspieranego przez Prezydenta Andrzeja Dudę mającego osobiste dobre kontakty z Trump-em i Xi.
Deficyt USA w handlu towarami wyniósł w zeszłym roku 1,2 biliona dolarów.
PKB USA zbliżył się do 30 bilionów dolarów.
Luki mogą zneutralizować taryfy.
Administracja Trumpa nie podjęła żadnej próby zapobieżenia chińskiej wysyłce przez kraje trzecie lub zakładaniu fabryk za granicą w celu uniknięcia ceł.
Polska dla obu stron mogłaby się stac obszarem otwartej wymiany strategicznej.
Dla niewtajemniczonych, cały czas trwa dialog amerykańsko chiński...
Polska byłaby krajem pierwszego wyboru, ale Rząd koalicji 13 grudnia pod przywódctwem proniemieckiego Donalda Tuska jest nie do zaakceptowania.
A zatem brani są pod uwagę inni pośrednicy. Głównymi kandydatami mogą być Wielka Brytania, Singapur i kilka krajów Ameryki Środkowej.
Wyjątek de minimis pozwala na uniknięcie ceł w przypadku tanich przesyłek.
Oczywiście chiński eksport w ramach de minimis eksplodował po nałożeniu ceł w 2018 r. Nowe rozporządzenie wykonawcze obiecuje wypełnić lukę między Chinami a Hongkongiem od 2 maja, ale wymaga, aby "odpowiednie systemy były na miejscu" – co nie jest łatwym zadaniem. A to dopiero pierwsze zadanie, ponieważ przesyłki de minimis mogą poszybować w górę od wszystkich innych, w tym pośrednio z Chin.
Ale prawdziwym celem jest dźwignia negocjacyjna, odwrócenie trendu jest rozsądne. W przeciwnym razie szybkie odwrócenie nie miałoby sensu, ponieważ cła rzekomo wiążą się z niewielkimi kosztami dla USA.
Jeśli zamiast tego pojawią się duże koszty, pojawią się one w akcjach. Podczas gdy prezydent wydaje się mniej wrażliwy na spadki na giełdzie, niż początkowo oczekiwano, wielu innych Amerykanów pozostaje wrażliwych, w tym senatorowie. Trump ma rację, sądząc, że ustępstwa są bardziej prawdopodobne po tym, jak kraje odczuwają ból związany z cłami, ale ta logika może mieć zastosowanie zarówno do bogactwa Amerykanów, jak i do politycznych fortun Republikanów.
Jeśli jeszcze nie masz dość słowa "niepewność", będziesz miał dość tego, że dzień taryfy celnej nie ustabilizował polityki handlowej. Nie ustabilizuje się, dopóki obniżka podatków nie zostanie uregulowana, a być może dopiero w 2026 r., gdy pojawią się efekty. W międzyczasie ślęczenie nad szczegółami tego, co może się wydarzyć, niewiele zdziała. Dopóki prezydent Trump nie będzie trzymał się strategii, cła będą się zmieniać.
A w przypadku zaawansowanej produkcji będzie potrzebny zaufany pośrednik akceptowany przez dwie strony. Szkoda, że Polska rzadzona przez Donalda Tuska nie ma takich zdolności....
Zawsze w dziejach rolę najbardziej zaufanego pośrednika pełniła rodzina Rothschildów, której nazwisko autor nosi....:-)))))
https://www.salon24.pl/u/r8w8b8j8/1436111,amerykanskie-cla-a-polityka-goszystowskich-elit-ue
https://www.salon24.pl/u/r8w8b8j8/1436277,w-jaki-sposob-wyliczono-stawki-celne-trumpa
....
Inne tematy w dziale Polityka