W programie Tomasza Lisa usłyszeliśmy jak w bardzo patetycznych słowach Donald Tusk mówił dlaczego chce być premierem do 2015r.
Dzień wczesniej koleżanka Lisa pani Monika Olejnik uslyszała od Romana Giertycha , że by zostać KIMŚ w Brukseli trzeba znać język francuski i angielski co wyklucza Tuska.
Tylko prawda jest ciekawa panie Premierze, a Pan wie,ze Giertych poprzez Sikorskiego wie o Premierze wiecej niż ktokolwiek inny
Monika Olejnik: Ale wracając do Donalda Tuska, czy sądzi pan, że ma szanse na to żeby mieć stanowisko po Barroso?
Roman Giertych: Ale jak u niego z francuskim, no bo to jest problem? I zdaje się, że w Komisji Europejskiej funkcje tego typu są zastrzeżone dla ludzi, którzy mówią po angielsku i po francusku.
Monika Olejnik: Słyszałam, że premier się uczy francuskiego.
Roman Giertych: No, ale to nie jest tak, że będąc premierem można nauczyć języka, umówmy się, że to jest niemożliwe. I w związku z tym myślę, że to jest poważny problem, nawet gdyby miał jakieś szanse, raczej sądzę, że większe szanse na szefa dyplomacji unijnej, ma Radek Sikorski, to jest bardziej możliwe z punktu widzenia układanki unijnej, raz, że jest bardzo dobrze rozpoznawany przez polityków unijnych, no i ma spore doświadczenie w tym zakresie.
http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Blog/Roman-Giertych3
Inne tematy w dziale Polityka