„Co za odwaga!” donosi ze słuszna dumą nasza gazeta, nasz dziennik ukochany. Nie, nie „Czerwony sztandar”, ale blisko. Otóż, słuchajcie uważnie zapierającego dech w piersiach eposu heroicznego, otóż pewna „niezwykle odważna kobieta” owinęła się tęczową flagą „i bez lęku stanęła przy kilkunastu członkach ONR-u”. Najzupełniej przypadkowo scenę tę „uchwycił” fotograf Cynalewski Łukasz, którego kolejnym zbiegiem okoliczności zdjęcia zdobi kopirajt Agencji Gazeta.
Ależ faszyści mieli się z pyszna! Sami popatrzcie i się zaśmiejcie serdecznie z tych cio... sorry... oferm. Otóż faszyści:
- nie wiedzieli jak zareagować
- jedni ją ignorowali
- inni „nieśmiało sugerowali”
- próbowali się poskarżyć policjantom
- rzucali wrogie hasła w rodzaju „Zostawcie ją. Niech umrze śmiercią naturalną"
- jeszcze inni udawali, że niczego nie widzą
- „zaskakująco” byli „nieśmiało bierni”
Co się stało? WYJAŚNIAMY. Otóż, jak wszyscy wiedzą, więc udowadniać nie trzeba, faszyści to agresywne homofoby, którzy (czy które? Zresztą, co za różnica, gramatyka to przeżytek) biją, gwałcą, mordują i hejtują wszystkich, którzy do nich nie należą, a w szczególności przedstawicieli wykluczonych środowisk LGTBQWERTY. A tu proszę, gromada faszystowskich homofobów nie potrafiła dać rady jednej ODWAŻNEJ, pozbawionej LĘKU kobiecie!!!!!1111
Czas na wnioski. A właściwie na jeden wniosek, ale zajebiście ważny:
„Tym bardziej zaskakuje nieśmiała bierność narodowców wobec aktywistki, która zorganizowała we wtorek cichy, jednoosobowy happening. Może to znak, że walka z homofobią w Polsce ciągle jeszcze ma sens”
Pewnie, że ma sens. Niestety nie ma róży bez łyżki dziegciu. Bierność narodowców, którzy już kolejny raz nikogo nie pobili (11 listopada równie bohaterski reporter Hugo-Bader z twarzą koloru sadzy także nie zdołał faszystów skłonić do faszystowskich zachowań) dowodzi, że poziom ich nienawiści sięgnął kolejnego, wyższego poziomu. Obecnie narodowcy okazują nienawiść do wartości humanistycznych nieśmiałą biernością i wyzywającym ignorowaniem. Najbardziej perfidni zioną pogardą udając, że nie widzą ODWAŻNYCH kobiet i pozostałych ludzi. Zamiast mowy nienawiści uprawiają nienawistną bierność. To wprost nie do uwierzenia, że można być tak nieludzkim, tak obojętnym, tak tolerancyjnym. Walka z narodowcami nie zakończy się więc po cichym, jednoosobowym happeningu. Ale No posram! Zwyciężymy!
Inne tematy w dziale Polityka