Na ogół tego na blogu nie robię, ale myślę, że tym razem warto. Nieraz pisałem o klęsce polityki historycznej naszego państwa, zwłaszcza w kontekście wydarzeń II wojny światowej, obozów zagłady i zmieniania biegu wydarzeń. Manipulacje nad odpowiedzialnością, ofiarami i katami.
O ile niemieckie interesy są w tej mierze jasne i skutecznie określone (ci mityczni naziści), to polski świat polityki i kultury, pozbawiony, przepraszam za dosadność, jaj - pozwala robić z polskiego narodu bandę niedouczonych frajerów.
Zachęcam do promowania filmiku, który znalazłem dziś na jednym z portali, znakomity montaż, mocno, celnie, zdecydowanie. Także, a może przede wszystkim, wśród zagranicznych znajomych. Może zdziałać więcej, niż polskie MSZ przez ostatnie lata.
Chłodnym, tęskniącym i marzycielskim okiem oceniający szarą, polską rzeczywistość... Czy może to tylko kwestia odległości i perspektywy? Może z bliska jest kolorowo, tylko ja, sceptycznie (cynicznie) tych barw nie dostrzegam...?
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura