Przed chwilą (08.08.2007 ok. 21.40) był wywiad (takie dłuższe spotkanie) z Urbanem w Antyradiu. Na koniec grając luźnego ętelygentna prowadzący zadał pytanie – Jurek, jakiej Ty w ogóle muzyki nie trawisz, jaka tak naprawdę Ci się nie podoba?
No i padła odpowiedź (mniej więcej taka bo przecież nie nagrywałem i przytoczyć słowo w słowo nie mogę):
Taka prawdziwa wiocha i ohyda dla mnie to jest to ciągłe puszczanie w radiu tych piosenek patriotycznych. Te piosenki powstańcze, te rozszumiały się wierzby płaczące. Rzygać mi się chce. To samo mogę powiedzieć o przedwojennych piosenkach wojskowych.
Urban już dawno mnie nie szokuje, mam go totalnie głęboko w dupsku. Na takie skundlenie należy jednak reagować.
Po raz kolejny obiektywnie przyznaję że Nicponiowy sposób jest najlepszy – czerwonych madafaków należałoby po prostu wystrzelać.
Antyradio to oczywiście stacja ze stajni Agory
Inne tematy w dziale Polityka