Normalnie to nie oglądam telewizji. Szkoda mi czasu którego ostatnio brakuje mi jeszcze bardziej.
Wczoraj byłem u znajomych i wpadła mi w ręce gazeta z programem TV na następny tydzień. Nic szczególnego ale rzuciłem okiem na 1 sierpnia. Okazuje się że na pierwszym ok. 14 zagra Lao Cze, ok. 15 też piosenki powstańcze, później ok. 21 program „prawy brzeg” – z nazwy wynika że może być o Powstaniu. Na drugim ok. 21.30 film o powstańczej kurierce. Wszystkie to programy trwają max. po 30 minut. Na tvp kultura nic.
Za to na jedynce w porze najlepszej oglądalności mamy jakiś film amerykański (czy też innej produkcji), później kreskówką (ok. 22) i najpóźniej dwa odcinki bohaterskiego porucznika Borewicza błyskawicznie rozprawiającego się z bandziorami pomiędzy jednym stosunkiem a drugim (przepraszam wszystkie kobiety ale wygląda na to, że facet z urodą Gołoty po walce z Tysonem jest największym lovelasem pod słońcem). Co poza tym jest na dwójce i kulturze nie pamiętam bo wszystko przytaczam z pamięci. Jednak zakodowałem, że nic o związanego z Powstaniem Warszawskim.
Pierwszego sierpnia publiczna telewizja nie jest kompletnie zainteresowana uczczeniem pamięci bohaterów jednego z największych wydarzeń w naszej historii
Jak widać prezesujący TVP Urbański jest albo głupkiem albo faktycznie wyhodowanym na piersi kaczorów przedstawicielem piątej kolumny.
Wszystko pisałem z pamięci – mogę się mylić co do szczegółów. Tytuł gazety to „Tele Tydzień”. Programu nie linkuję bo z pewnością można go sobie bez problemów wyguglać. Nie piszę o prywatnych stacjach bo tak naprawdę nie ma o czym.
Inne tematy w dziale Polityka