Pierwsza była dziewczynka – pierwsza, największa i najsłabsza. Diagnoza – niewydolność oddechowa. Później dochodzi niewydolność krążenia. Respirator.
Druga też dziewczynka. Wydawało się że jest dobrze. Niestety tylko wydawało się - diagnoza podobna. Niewydolność oddechowa i krążenia. Respirator.
Ostatni chłopiec – najmniejszy, drobny, trzymał się najdzielniej. Mimo wszystko sam nie dawał rady. Respirator.
Całą trójkę 2 godz. po porodzie przewieziono daleko, do takiego szpitala który ma oddział intensywnej terapii noworodka. Pojawiły się kolejny komplikacje.
Tak naprawdę to nic nie wiadomo. Jedynie co to „stan stabilny”. Ciągłe powtarzanie „wszystko będzie dobrze” przynosi efekt ale co, jeżeli nie będzie?
A właściwie dlaczego? Gdzie został popełniony błąd? Może to rodzaj kary?
Paul O’Sullivan, OP „Wszystko o aniołach”
„W chwili gdy przychodzi na świat dziecko Bóg przywołuje jednego ze swych cudownych aniołów i oddaje noworodka jego specjalnej opiece.”
„Nasz anioł chroni nas przed tysiącem niebezpieczeństw i złem oraz sprowadza na nas niebywałe łaski w każdej chwili naszego życia.”
Przez dwa tygodnie jakie minęły od narodzenia moich dzieci Ich Anioły w dalszym ciągu śpią.
Inne tematy w dziale Kultura