Dwie mi Matki-Ojczyzny hołubiły głowę
Jedna grzebień bursztynu czesała we włos
Druga rafy porohów piorąc koralowe
Zawodziła na lirach dolę ślepą – los.
Jedna oczom tańczyła pasem złotolitym,
Czerep drugą obijał – pijany jak trzos –
Jedna boso garnęła smutek za błękitem
Druga kurem jej piała buntowniczych kos.
Dwie mnie Matki-Ojczyzny wyuczyły mowy –
W warkocz krwisty plecionej jagodami ros –
Bym się sercem przełamał bólem w dwie połowy –
By serce rozdwojone płakało jak głos….
(Zygmunt Jan Rumel, Dwie Matki )
Zygmunt Jan Rumel, poeta niemal nieznany, urodził się 22 lutego 1915 roku w Petersburgu. Był synem Władysława Rumla i Janiny z Tymińskich, poetki pisującej pod pseudonimem Liliana. Ojciec był z wykształcenia rolnikiem.
Niewiele jego wierszy ocalało. Bliskim mu osobom - żonie, matce, teściowej - udało się ocalić z ogarniętego pożogą Wołynia i z powstańczej Warszawy jedynie 40 wierszy, które po raz pierwszy ukazały się drukiem w 1975 r., wydane przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą. Ten tomik wierszy, z przedmową Anny Kamieńskiej, został wysoko oceniony przez Jarosława Iwaszkiewicza, który powiedział o autorze: "umysł i talent noszący cechy wręcz oryginalne". Dzisiaj ów tomik jest antykwaryczną rzadkością.
W 1991r. w „Polskim Słowniku Biograficznym" opublikowana została nota dotycząca poety, a TVP w 2004 r. wyprodukowała film pt. „Poeta nieznany”, autorstwa Wincentego Ronisza. Filmprzedstawia m.in. relację Iwana Koptiucha z Kustycz, naocznego świadka męczeństwa poety.
W 2008 roku Barbara Górska w książce Krzemieńczanin, wydanej przez warszawskie Muzeum Niepodległości, przedstawiła życie i twórczość kresowego poety. Ksiązka Barbary Górskiej, oprócz obszernej bibliografii i licznych zdjęć, zawiera również wybór wierszy poety. Zdaniem Bożeny Górskiej poezja Rumla wykazuje wyraźne wpływy twórczości Slowackiego i Norwida.
Krótkie, bo liczące tylko 28 lat, życie poety było związane z Wołyniem. W 1922 roku ojciec poety, Władysław Rumel, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, jako oficer Wojska Polskiego, otrzymał ziemię w powiecie krzemienieckim, w wojskowej osadzie Orłopol koło Wiśniowca. Poeta spędził więc dzieciństwo i młodość na Wołyniu, a kształcił się w słynnym Liceum Krzemienieckim. Po uzyskaniu matury w 1935 r. zamieszkał w Warszawie, gdzie podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Jako student często bywał gościem Uniwersytetu Ludowego w Różynie, gdzie jego matka prowadziła zajęcia plastyczne z młodzieżą. Brał udział w zebraniach kół wiejskich, w konkursach czytelniczych, w wykładach i dyskusjach Uniwersytetu Ludowego. pomagał prezesowi Antoniemu Hermaszewskiemu (stryjowi Mirosława, późniejszego kosmonauty) w redagowaniu dwujęzycznego pisma „Młoda Wieś - Mołode Seło".Wielu wychowanków Uniwersytetu Ludowego w Różynie, zarówno Polaków jak i Ukraińców, zaliczał do swoich serdecznych przyjaciół.
Zygmunt Rumel brał udział w kampanii wrześniowej jako podporucznik artylerii, po zakończeniu której udało mu się wrócić do Warszawy, gdzie włączył się w działalność konspiracyjną w Batalionach Chłopskich. Kierował punktem łączności BCh, ulokowanym w sklepie na Placu Narutowicza, gdzie znajdowała się też konspiracyjna drukarnia. Brał udział w wieczorach poetyckich, podczas których recytował swoje wiersze. Jego żona, Anna Rumlowa, wspominała, że po jednym z takich wieczorów Leopold Staff podszedł do niej i powiedział: "Niech pani chroni tego chłopca - to będzie wielki poeta".
Jako emisariusz Batalionów Chłopskich jeździł na Wołyń, gdzie organizował siatkę konspiracyjną, wyznaczał trasy dla kurierów. Wykonywanie zadań miał ułatwione ze względu na znajomość języka ukraińskiego i terenu Wołynia, a także kontakty z młodzieżą ukraińską.
W 1941 roku jego brat, Bronisław Rumel, również uczestniczący w konspiracyjnych działaniach Związku Walki Zbrojnej, został wraz z kierownictwem wołyńskiego ZWZ aresztowany przez NKWD i zamordowany.
Jesienią 1941 r. porucznik Zygmunt Rumel (pseudonim „Krzysztof Poręba”) został mianowany komendantem BCh okręgu Wołyń. Na początku lipca 1943 r. nastąpiło apogeum banderowskich rzezi. Matkę i najmłodszą z czworga rodzeństwa poety siostrę Zosię, ocalić miał zaprzyjaźniony Ukrainiec, który zorganizował im dramatyczną ucieczkę swoim drewnianym, chłopskim wozem, z ogarniętego pożogą Wołynia do samej Warszawy.
W związku z rozprzestrzenianiem się rzezi, Okręgowa Delegatura Rządu na Wołyniu postanowiła podjąć pertraktacje z dowództwem UPA, mając nadzieję, że rozmowy doprowadzą do zaprzestania ludobójstwa polskiej ludności. 10 lipca 1943 r. , dzień przed „Krwawą Niedzielą” Zygmunt Rumel wraz z przedstawicielem AK na tym terenie, Krzysztofem Markiewiczem, (pseudonim „Czart”) udali się do wioski Kustycze koło Murzyska, na umówione rozmowy z przedstawicielami OUN-UPA.Jako pełnomocnicy Delegatury Rządu na Kraj, Zygmunt Rumel i Krzysztof Markiewicz pojechali na rozmowy w mundurach polskich oficerów, bez broni i bez obstawy, aby podkreślić pokojowy charakter swojej misji. Zygmunt Rumel zrezygnował z obstawy, gdyż uważał, ze jego znajomość języka i przyjazne kontakty z Ukraińcami pozwolą mu wypełnić misję, której się podjął. Był przekonany, ze nienawiść wzniecana przez nacjonalistów wśród Ukraińców nie odzwierciedla rzeczywistych relacji między ludnością ukraińska i polską.
Oficjalni przedstawiciele polskiego państwa, oficerowie Rumel i Markiewicz zostali zamordowani – rozerwano ich końmi. Taką samą, okrutną, męczeńską śmiercią zginął Witold Dobrowolski z Radowicz, woźnica, których ich przywiózł do Kustycz. Zostali zagrzebani w bezimiennej mogile, po której obecnie nie ma śladu.
Najbliżsi poety długo nie mogli uwierzyć w jego śmierć, ze względu na jego cechy charakteru, energię, żywotność, wewnętrzna pogodę. Zginął mając 28 lat. Jego zona Anna czekała na jego powrót wiele lat, nim potwierdzono wiadomość o jego śmierci.
Zygmunt Rumel, wspólnie z Baczyńskim, Gajcym, Trzebińskim należy do tragicznego pokolenia poetów, których talent objawił się w czasie wojny, a którzy nie doczekali jej końca. Niestety, również w jego przypadku możemy powtórzyć słowa profesora Pigonia, odnotowane przez Kazimierza Wykę po śmierci Krzysztofa Baczyńskiego – „my do wrogów strzelamy brylantami.”
Bibliografia
Bożena Górska,„Krzemieńczanin”.Muzeum Niepodległości, Warszawa 2008
http://rumel.bppragapd.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=118&Itemid=525
http://chelm.lscdn.pl/portal/oc/225/1083/Jan_Antoni_Paszkiewicz_Po_matce_poeta_po_ojcu_zolnierz_Zygmunt_Jan_Rumel.html
http://www.nawolyniu.pl/artykuly/rumel.htm
http://www.nawolyniu.pl/artykuly/diament.htm
Inne tematy w dziale Rozmaitości