Romuald Szeremietiew od czasu do czasu raczy czytelników S24 apologetyką polityki Becka. Dochodzi w tym to ściany absurdu nazywając działania ministra realpolitik.
Dla przypomnienia definicja za Wiki.
“Realpolitik (niem. polityka realna) – polityka oparta na kalkulacji siły i interesów narodowych, odrzucająca czynniki moralne i etyczne jako zakłócające realistyczne podejście do danej sprawy.”
Kilka aspektów odrealnienia polityki Becka.
1. Założenie o niemożliwości sojuszu niemiecko-sowieckiego przeciw Polsce. Nie tylko okazało się błędne ale świeża historia rozbiorowa i Rapallo nie pozwalały snuć takich złudzeń
2. Supermocarstwo defiladowe. To dzieło wspólne Rydza i Becka. Przekonując latami ludność o fikcyjnej potędze wojskowej Beck zapędził się w kozi róg dyplomatyczny, z którego nie mógł czynić ustępstw, nawet w imię racji stanu czy w fazie schyłkowej w imię ratowania substancji narodu. Supermocarstwa nie idą na ustępstwa. Szczególnie defiladowe
3. Sojusze blefy. Podpisany na kolanie w dzień po pakcie RM sojusz z UK był listkiem figowym katastrofy polityki zagranicznej Becka. Wywiady niemiecki i sowiecki dobrze wiedziały, że to blef.
4. Czechosłowacja. Naszych południowych sąsiadów politycy historyczni lubią pokazywać jako tchórzy w kontraście do bohaterskiej Polski. Dla przypomnienia Czechosłowacja straciła w WW2 2% ludności, zachowała przemysł i ocaliła stolice. Polska straciła 17% ludności, została doszczętnie ograbiona, stolica zniszczona, ludność padła ofiara metodycznej eksterminacji przez dwóch agresorów. Realpolitik pełną gębą ale przecież honor nie ma ceny
Jakie to szczęście że Opatrzność czuwa nad Polska i tak rzadko zsyła plagi w postaci polityków silnych. Typu Beck i Rydz.
Inne tematy w dziale Polityka