Muszę zapisać tę anegdotę ku pamięci . Z Panem Gustawemodeszła pewna epoka . Opowiada Holoubek przy stoliku w kawiarni Czytelnika :
Na próbie Kalina Jęrusik zapaliła na scenie papierosa. Zbliżył się strażak i powiedział :
Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić
A Kalina , jak Kalina, z wdziękiem odparła :
Odp… się strażaku
On strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny tylko Basia Rylska. On jednak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem wściekłości i krzyknął do Rylskiej :
Ja też potrafię przeklinać, ty k… stara!
Zdumiona Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu , że strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział :
A pan jest ch…..!
Przy czym strażak był inny….
Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju….
Inne tematy w dziale Polityka