Cła w wykonaniu Trumpa wydają się bez sensu, zwłaszcza, że nawet sekretarz skarbu wydaje się nie wiedzieć co się dzieje. Zastanawiać może też, czemu Trump nie nałożył ceł na Rosję i Białoruś. Tłumaczenie, że USA nie handluje z Rosją nie jest prawdziwe, fakt, że wymiana handlowa z Moskwą wynosi mniej niż 1%, ale to ciągle parę miliardów. A tymczasem cła objęły kraje, które autentycznie nic nie eksportują do USA (czasem z powodu braku mieszkańców).
Dlaczego więc to to zrobiono? Można to oczywiście zrzucić na rażącą niekompetencję obecnej administracji, która faktycznie zachowuje się jak gang Olsena. Ale wygląda na to, że bardziej chodzi o skłonienie firm i państw do zaniechania sankcji i zakładania placówek w Rosji.
Chcecie handlować z USA bez sankcji? Róbcie to przez Rosję, to unikniecie naszych ceł, a Putin weźmie mniejszą działkę od waszych towarów niż my.
Jak się dogadacie z Wołodią to zyskacie przewagę nad konkurencją w dostępie do amerykańskiego rynku. I nawet nie myślcie o zakładaniu placówek w innych krajach, żeby pominąć Rosję. Nawet jeśli Trump nie uwzględnił w cłach jakiegoś egzotycznego państwa, to szybko może nadrobić ten błąd.
Czy to się Trumpowi uda? Raczej nie, jest w swoich działaniach tak przewidywalny, że UE, Japonia czy Australia są na to od dawna gotowe i mają plan B. Obstawiam, że te cła odniosą sukces na miarę wizyty Vance na Grenlandii i republikański Kongres pewnie w końcu się postawi naciskany przez swoich mocodawców. Obywatele USA zaś muszą się przygotować na długie lata zaciskania pasa, chyba że szybko usuną tę administrację ze stołków. Inaczej zrealizują przynajmniej jeden z celów Putina, czyli osłabienie gospodarcze USA.
Fox z pomagierami Trumpa ma teraz przekaz: „Zaufajcie Trumpowi” i "pacjent po operacji zdrowieje" wbrew wszelkiej logice i dotychczasowemu doświadczeniu. Ufamy Ci Donald w jednym, że zrobisz wszystko dla dobra Putina i Rosji, nawet kosztem wtrącenia USA w recesję.
To oczywiście tylko rozważania teoretyczne.
Inne tematy w dziale Polityka