Sprężony hel, przygotowana wcześniej łączność niezależna od telefonów komórkowych, ludzie którzy nie znają się między sobą i prosty plan. Skopiować akcję skompromitowania Kasparowa przez Putina za pomocą podobnego urządzenia, ale większych rozmiarów. Nikt z uczestników tego miłego plażowego spotkania nie życzył sobie W.Putina tutaj, w tej roli - akurat 1 września.
Tyle plan. Na miejscu okazało się, że nasza wiedza z zakresu aerodynamiki jest niewystarczająca do skonstruowania podobnego urządzenia, działającego na otwartym powietrzu. W ciągu pół godziny nie mieliśmy ani jednego balonu, pustą butlę z helem, grupę zapalonych do działania wywrotowców, nie posiadających narzędzi do demonstrowania. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełniała sflaczała powłoka koloru cielistego. Całość wydała mi się wówczas typowym przykładem marnującego się potencjału...
No to może spróbujemy się w to ubrać...Ponieważ przygotowane urządzenie okazało się dużo większe, niż nawet pokaźnych rozmiarów mężczyzna - musieliśmy poradzić sobie tandemem, którego ja (jako najwyższy wzrostem) byłem podstawą, a koroną niezwykle uprzejma młoda dama, której twarzy ani imienia nie pomnę, choć spędziła dzisiaj na moich ramionach dobre pół godziny.
Sam wątpliwej jakości przekaz naszego duetu mogliście państwo oglądać między innymi tutaj, interesujące rzeczy działy się jednak bezpośrednio po - i to na oczach dziennikarzy Gazety Wyborczej Trójmiasto. Wokół Świderskiego, jego siostry i mnie powstał natychmiast rój policjantów. Najwyższy stopniem z nich wydał polecenie - do budy i trafiliśmy do budy. Świderski zadawał pytania o powody zatrzymania. Przytoczone przepisy ustawy o policji wyraźnie mówią że zarówno samo legitymowanie, jak i doprowadzenie na komisariat odbywają się pod konkretnymi obwarowaniami prawnymi.
Przypomnę zatem, że to moja skromna osoba stanowiła podstawę rzeczonego Putina, a Jakub Świderski był po prostu jednym z uczestników manifestacji. Na wyraźnie zadane pytanie o powód zatrzymania usłyszał od legitymującego się z imienia i nazwiska wysokiej rangi funkcjonariusza Policji: za podejrzenie używania środków pirotechnicznych. Wybuchowe jaja, bo policjantowi środki pirotechniczne pomyliły się z pękającymi balonami.
Szkoda tylko, że Świder spędzi noc na Kurkowej w Gdańsku.
PS. Od 10 lat organizujemy z Kubą Świderskim happeningi polityczne. Czasem bardziej, czasem mniej udane. Jeśli o mnie chodzi ten był ostatni. Jakby to powiedzieć - jeśli chodzi ohierarchię potencjalnych celów - doszliśmy do kreski. Górnej. Dalej jaja już robilibyśmy wyłącznie z siebie.
Komentarze
Pokaż komentarze (29)