Komentarze do notki: Tour de Beskid przez 11 godzin do Hańczowej

« Wróć do notki

autorytetopożeracz9 sierpnia 2014, 13:59
martinoffA propos Sącza, ale niekoniecznie w temacie, za co z góry przepraszam. jest tam jedna z najlepszych waflarni w Polsce. Zarówno same wafle, jak i robiony z najlepszych składników piszinger w wersji kakaowej, albo waniliowej zasługują na najwyższą uwagę.

Co do okolic to mogę tylko pozazdrościć. Zawsze wolałem pagórkowate tereny, od płaskich nizin.

Fajna notka z pięknymi fotkami.
martinoff9 sierpnia 2014, 14:15
@AUTORYTETOPOŻERACZdzięki, a o jakich waflach piszesz?
autorytetopożeracz9 sierpnia 2014, 14:28
@MARTINOFFTakich jak te: http://zmiksowani.pl/przepisy-na/wafle-przekladane

Kiedyś Koral małym Fiatem kupował w tej waflarni kubeczki do swoich lodów. Teraz już nie, sam wiesz jak obrósł w piórka. Waflarnia z kilkunastu pracowników zredukowała się do kilku, a szkoda bo są przepyszne.