A konkretnie idzie na DWIE wojny, chociaż wcale ich nie chciała, a co gorsza, do żadnej się nie przygotowała. Pierwsza to oczywiście proxy wojna z Rosją Putina, druga zaś to wojna handlowa z Ameryką Trumpa. Dla skutecznego prowadzenia każdej wojny potrzeba wiele czynników, jednak chciałbym zacząć od mało znanego, rzekłbym wstydliwie przemilczanego, chociaż absolutnie niezbędnego.
Otóż w czasie POKOJU każde demokratyczne społeczeństwo żyje w istnej pajęczynie procedur, praw obywatelskich, ograniczeń budżetowych czy choćby zasad ruchu drogowego, niezbędnych dla w miarę gładkiego i sprawiedliwego funkcjonowania. Jednocześnie te wszystkie ważne i pożyteczne przepisy praktycznie uniemożliwiają skuteczne prowadzenie wojny, która rządzi się całkiem innymi prawami. Przykładowo cele strategiczne, a więc maksymalnie szybka produkcja sprzętu wojskowego oraz sprawna logistyka wymaga złamania "świętych" zasad blokady zadłużania budżetu czy przepisów ruchu drogowego dla usprawnienia przejazdów kolumn wojskowych przez miasta, a nawet granice państw. Identycznie wygląda sytuacja z prawami obywatelskimi i zasadami walki politycznej, próba ich ścisłego dochowania w warunkach CZASU WOJNY nieuchronnie osłabia sprawność działania, od której zależy zwycięstwo z potężnym przeciwnikiem. Otwiera się przy okazji bardzo ciekawa pułapka dla KAŻDEJ władzy, otóż w czasie wojny jest bez porównania łatwiej rządzić, skoro tyle ważnych w czasie pokoju ograniczeń, dosłownie wiążących jej ręce, zostaje zawieszonych. Jest to zresztą jednym z najważniejszych powodów, dla których dyktatury w naturalny sposób dążą do stanu konfliktu z zewnętrznymi "wrogami".
Gdy się pamięta o powyższej zasadzie, znacznie łatwiej zrozumieć oglądane aktualnie posunięcia Decydentów w Europie. Po trzydziestoletnim okresie słodkiego snu pod ochroną Globalnego Hegemona Europa nagle obudziła się dramatycznie nieprzygotowana do powrotu do twardego Realu właściwie we wszystkich aspektach. Już nie mówiąc o fatalnym poziomie sił zbrojnych, a szczególnie produkcji wojennej, w tym amunicji, zarówno Liderzy, jak i społeczeństwa nie byli gotowi do porzucenia tak wygodnego złudzenia, że skoro wszystko idzie tak fajnie, to dlaczego coś ma się zmienić i to na gorsze! Na szczęście dla siebie Europa miała Polaków. My jedyni z ważnych graczy nigdy nie uwierzyliśmy, że Rosja Putina nagle zamieniła się w pluszowego misia, w końcu prowadzimy z Moskwą wielowiekową Wielką Grę, a w 2014 r. zmusiliśmy ich do odsłonięcia maski, spod której znów wylazła morda azjatyckiego agresora. Po długim okresie wypierania Europejscy Liderzy musieli w końcu uwierzyć naszym alarmom - Wilk, Wilk! (a ściślej Niedźwiedź, Niedźwiedź).
Być może najważniejszą, choć wstępną część pracy w przejściu ze stanu Pokoju do stanu Wojennego Europa już odpracowała. Powstało nieformalne Centrum Decyzyjne, skupiające kilku najważniejszych Liderów, w tym Donalda Tuska, zdecydowano o stopniowym przejściu do procedur WOJENNYCH, uzgodniono plan strategiczny. Najbardziej gromkim przejawem tych decyzji jest gwałtowne zwiększenie nakładów na Wojsko , przemysł zbrojeniowy i pomoc Ukrainie. Po prostu Europa od ręki może wykorzystać swój ogromny potencjał gospodarczy, narzucając Rosji jeszcze większy wyścig zbrojeń, zabójczy dla wycieńczonej trzyletnią ciężką wojną na wyniszczenie, rosyjskiej gospodarki. Równie ważna, choć mniej oczywista jest decyzja odcięcia pępowiny łączącej Nas z Ameryką Trumpa, przez co złamano ponad wiekowy paradygmat globalnej strategii. Warto zrozumieć, a nawet podziwiać poziom determinacji, potrzebny dla nagłej zmiany wydawałoby się niewzruszonych dogmatów rządzących światową polityką!
Kolejnym działaniem, wynikającym z decyzji o przejściu w Stan Wojenny jest amputacja wewnętrznej europejskiej Agentury nasłanej przez Kreml. Musimy pamiętać, że na Kremlu rządzą Czekiści, dla których operacje agenturalne są najlepiej opanowanym zakresem działań ofensywnych i od zawsze Imperium potrafiło je prowadzić. Dlatego absolutnie niezbędne stało się wyrwanie tych chwastów, nawet jeśli oznacza to złamanie przepisów z czasów pokojowych. Najpierw więc usunięto Agenta KGB, będącego kandydatem na Prezydenta Rumunii, teraz wyleciała LePen, od wielu lat finansowana z kont KGB, a nadchodzi czas rozprawy z Orbanem, najbardziej szkodliwym KRETEM, sterowanym z Moskwy. Centrum Decyzyjne ma zamiar wykorzystać do tego paragraf 7 z Umowy Unijnej, umożliwiający zawieszenie praw Lidera danego kraju, jeśli notorycznie działa na szkodę całej Unii, pod warunkiem, iż zgodzą się na to wszyscy Liderzy pozostałych państw. Dlatego potrzebne było "urobienie" Fico, premiera Słowacji, co podobno jest już załatwione.
Z upublicznionych wyliczeń wynika, że Koalicja Antyrosyjska, obejmująca obok Europy szereg innych krajów, nie tylko z NATO, jest w stanie zastąpić USA w przypadku zerwania wojskowych dostaw przez Trumpa, jak to już raz zrobił. Przy słabości europejskiego przemysłu zbrojeniowego wygląda ta obietnica mało realnie, jednak musimy pamiętać, że dysponując naprawdę potężnymi sumami, Koalicja jest w stanie ZAKUPIĆ na rynku światowym potrzebne uzbrojenie i amunicję, choćby bezpośrednio od firm amerykańskich. Oczywiście do tak wielkich wydatków Liderzy Koalicji muszą uzyskać choćby niechętną akceptację społeczeństw, w których Razwiedka prowadzi intensywną "pokojową" prop-agitkę w najlepszych tradycjach Sowieckiego KGB. Korzysta przy tym z wsparcia szeregu skrajnie prawicowych partii oraz "pożytecznych idiotów", np. głosujących przeciw budowie Tarczy Wschodniej. Dlatego konieczne jest mocne nastraszenie obywateli wizją nieodległej inwazji Rosji wprost na kolejne państwa Europejskie, zaczynając od Bałtów i Polski. Zajmują się tym z dużym zapałem szczególnie byli generałowie....
Przechodząc do tematu kolejnej wojny, wypowiedzianej przez Trumpa i jego Ekipę prawie całemu światu za wyjątkiem Izraela i Rosji Putina trzeba stwierdzić, że wymaga co najmniej osobnej obszernej notki, dlatego tutaj napiszę tylko ogólną inwokację. Nie ma sensu opisywać poszczególne operacje Trumpa, o których wypisują chyba wszystkie media, warto jednak jakoś podsumować ogólne wrażenie. Ogólnie oficjalnymi przyczynami wojny handlowej rozpoczętej przez Trumpa z większością własnych wieloletnich sojuszników jest - polepszenie stanu amerykańskiej gospodarki oraz przygotowanie pola pod zasadniczą rozgrywkę z Chinami na wielu obszarach. Tymczasem jest oczywiste, że wojna na cła może tylko pogorszyć stan gospodarki amerykańskiej i podnieść ceny na wszystkie importowane towary, w tym składniki urządzeń, produkowanych w amerykańskich fabrykach. Co gorsza, odwetowe działania rywali, w tym oczywiście Europy nie tylko uderzą w firmy amerykańskie, ale stworzą rodzaj "bariery sanitarnej" wokół samych USA, co jest dokładnie odwrotnym rezultatem, niż zapewnia Trump. W rezultacie USA nie tylko uzyskają mocniejszą pozycję względem Chin, ale wprost przeciwnie, zostaną SAME wobec przeciwnika, który na pewno postara się dogadać z pozostałymi państwami Zachodu, walczącymi z Ameryką.
Ponieważ Trump od wielu dekad prowadzi operacje biznesowe nie tylko w USA, ale i na świecie, należy oczekiwać, że zna się na zasadach polityki gospodarczej lepiej od większości zwykłych polityków. Dlatego jego nazwijmy je "oryginalne" decyzje o podjęciu wojny handlowej na taką skalę mogą mieć w zasadzie dwa wytłumaczenia. Pierwsze, że działa bez zastanowienia, nie przejmując się efektami, inaczej mówiąc, odleciał z Realu (co jest bardzo poprawnym politycznie określeniem :-)). Drugie, które uważam jednak za znacznie bardziej prawdopodobne, iż realizuje operację Kremla pt. "tow. Krasnow", która ma celu maksymalne osłabienie głównego wroga Kremla blokującego mu dotąd rozprawienie się z Ukrainą i potem po kolei z innymi krajami Europy. Uwzględniając, że posunięcia Trumpa już spowodowały głęboką zapaść giełd, w tym Wall Street, co może w rezultacie być wstępem do recesji porównywalnej z tą z 2008 r, łatwiej jest uwierzyć w "spiskową" interpretację jego działań. Przecież gwałtowna zapaść gospodarcza całego Zachodu, która staje się coraz bardziej prawdopodobna, jest właśnie celem Czekistów, bo to im bardzo pomoże w wojnie z Koalicją popierającą Ukrainę. Dlatego w kolejnym tekście o wojnie handlowej postaram się dokładniej przeanalizować posunięcia Europy wraz z Sojusznikami w obliczu zbliżającej się recesji wraz z akcjami mającymi powstrzymać sabotaż światowego systemu gospodarczego. A będzie o czym pisać! Jak ważny jest sam problem kontaktów z Chinami , uwzględniając ich wsparcie dla Rosji, a z drugiej strony współpracę przy powstrzymaniu Światowej Recesji, która przecież uderzy bezpośrednio i w nich.
Inne tematy w dziale Polityka