http://manipulatorzy.salon24.pl/244415,energia-jaka-ty-cz-2
Nie ma zewnętrznej energii, gdyż prawie cała energia naszego świata "zużyła się" na utworzenie wiązań w tym jednym ogromnym atomie.
Pamiętacie jak pisałem, że stan "Zero" charakteryzuje się tym, że nie ma grawitacji, gdyż istnieje tylko jeden obiekt kosmiczny – Hiper-oscylator? To wygląda prawdopodobnie, ale kłóci się z rzeczywistością.
Przecież neutron nie przenosi ładunku – powie ktoś i będzie miał rację. Stąd ewidentny wniosek, że ta siła grawitacji bierze się z części energii przenoszącej przez każdą cząstkę elementarną, z której składa się każdy neutron wchodzący w skład Hiper-oscylatora.
Trwa ekspansja. Nasz Swiat rozszerza się. Pojawiły się nowe gwiazdy (oprócz Ciała Centralnego) położone bliżej rozszerzających się granic Naszego Swiata. Energia i materia wyzwalana z tych gwiazd przyczynia się do rozszerzania Swiata, ale chociaż przyrost gwiazd jest coraz większy, to przyrost ciśnienia rozszerzającego zmniejsza się, gdyż cały czas rośnie objętość Naszego Swiata.
Tak długo, aż ciśnienie rozszerzające nie zrówna się z ciśnieniem ściskającym pochodzącym od innych Swiatrów, a więc do momentu, gdy przestanie przyrastać ilość energii wyzwolonej z materii Hiper-oscylatora.
To też jest bardzo interesujący stan, gdyż odbiega on od tego, czego moglibyśmy oczekiwać w teoretycznym modelowaniu.
Przypominam, że pisałem o takim stanie, gdy w Naszym Swiecie nie ma grawitacji. Jak się wyjaśniło, wbrew pozorom, nie jest to stan "Zero". Więc jaki moment miałem na myśli?
Wyobraźmy sobie, że wszystkie oscylatory (N elektronów i M elektrin) zajęły swoje oddzielne miejsce w przestrzeni. Ani jeden elektron nie tworzy ciała kompozycyjnego z elektrinem, W takim momencie, między cząstkami elementarnymi działają tylko siły przyciągania (elektron-elektrino), lub odpychania (elektron-elektron, elektrino-elektrino).
Czy możliwy jest taki stan?
Teoretycznie tak, gdyby nie było planet i innych niż gwiazdy obiektów kosmicznych. Ponieważ jednak mamy planety, to najbardziej prawdopodobny scenariusz wygląda tak: Nawet gdyby zgasła już ostatnia gwiazda, to i tak przestrzeń Naszego Swiata jest zapełniona różnymi obiektami kosmicznymi, które są ciałami kompozycyjnymi.
Te obiekty oddziaływują między sobą siłami grawitacyjnymi, które mogę zaniknąć tylko wtedy, gdy znikną te obiekty, a to jest możliwe tylko w warunkach Hiper- oscylatora.
Wniosek:
Idealny Hiper-oscylator, składający się tylko z neutronów nie ma prawa na istnienie, gdyż część materii zamiast cyklu:
- Hiper-oscylator – Hiper-plazma – cząstki elementarne – neutrony - gwiazdy
przechodzi cykl:
- Hiper-oscylator – Hiper-plazma – cząstki elementarne – neutrony – planety, komety, inne obiekty kosmiczne.
A przecież wszystkie inne obiekty kosmiczne niż gwiazdy, są neutralne z punktu widzenia procesów związanych z pulsacją Naszego Swiata.
Generalny wniosek:
Tylko drobna cząstka całej energii Naszego Swiata jest tracona przez układ na grawitację, niemniej to właśnie ta część energii ma wielki wpływ na czas ekspansji.
Grawitacja, jest energią oddziaływania między ciałami kompozycyjnymi. Siła jest tylko graficznym wyobrażeniem kierunku przemieszczenia energii w tym oddziaływaniu.
Komentarze
Pokaż komentarze (4)