Rząd myśli o wprowadzeniu finansowych zachęt dla złomujących stare samochody, którzy zdecydują się kupić nowe. by dziennik.pl
Zalozmy, ze doplata wynioslaby 5000 zl. A wiec taka wymiana oplacalaby sie tylko w przypadku, gdyby stary samochod byl wart mniej, niz ta kwota, bo w innym wypadku oplacaloby sie go po prostu sprzedac dalej.
A kogo, kto posiada auto warte mniej niz 5000zl, stac na nowy samochod??
Skonczyloby sie tym, ze ci, ktorych na nowsze auto stac, kupowaliby stare trupy, zeby tylko wyciagnac od panstwa dodatkowy rabat. Zaloze sie, ze zajmowaliby sie tym glownie handlarze i tzw. "prywatni importerzy".
Glupi pomysl, prowadzacy do odprowadzania pieniedzy z budzetu w nie do konca uczciwy sposob. Ze o deficycie budzetowym tym razem juz nawet nie wspomne.
Inne tematy w dziale Gospodarka