Zarząd TVN zabrał głos ws. poselskiego projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Politycy PiS chcą, by podmiot, którego siedziba mieści się poza Europą, nie mógł uzyskać koncesji na nadawanie w Polsce. Nie ugniemy się pod żadnymi naciskami - czytamy w oświadczeniu.
Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji godzi przede wszystkim w TVN. Stacja, uważana przez polityków PiS za ośrodek wrogiej propagandy, należy do amerykańskiego Discovery. W myśl nowych przepisów TVN nie mógłby ubiegać się o koncesję.
Zarząd TVN publikuje oświadczenie. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy
Zarząd TVN zabrał głos ws. opublikowanego nocą projektu ustawy. W oświadczeniu zamieszczonym na stronie spółki, padają m.in. słowa o „zamykaniu ust” i „ograniczaniu wolności mediów”.
„Nie ugniemy się pod żadnymi naciskami i pozostaniemy niezależni działając w imieniu naszych widzów” - przekonują władze TVN. W mediach społecznościowych znani dziennikarze stają w obronie stacji oraz krytykują ruch rządzących.
Zobacz:
„W nocy przedstawiono projekt ustawy, którym usiłuje nam się zamknąć usta, a widzów pozbawić prawa do wyboru. Pod pozorem walki z obcą propagandą próbuje się ograniczyć wolność mediów” - tak opublikowany projekt ustawy odbiera zarząd TVN.
„Widzowie bez prawa do wyboru”, „nie ugniemy się”. Zarząd TVN odpowiada ogniem
„Dla TVN najważniejsi są widzowie i ich prawo do rzetelnej, sprawdzonej informacji. To w ich imieniu nasi dziennikarze zadają pytania i od ponad 20 lat patrzą na ręce każdej władzy” - dodają władze stacji.
Mateusz Morawiecki komentując sprawę stwierdził, że „poważne państwo nie może być jak bezwolny listek na wietrze”. - Polska powinna mieć instrument, który może zapobiegać przejęciom podmiotów medialnych przez podmioty zewnętrzne (…) Jestem zdumiony, że już wcześniej czegoś takiego w parlamencie nie zrobiliśmy - podkreślił Morawiecki.
Marek Suski sprawozdawcą projektu nowelizacji ustawy. Poseł nie mówi, kto go napisał i poparł
Projekt pojawił się w środę w nocy na stronie internetowej Sejmu. Stało się tak, chociaż nie podpisał się pod nim nikt poza posłem sprawozdawcą - Markiem Suskim. By projekt mógł zostać poddany pod obrady, musi go poprzeć 15 posłów. - Ja go popieram - powiedział Suski dziennikarzom, którzy pytali w Sejmie, kto jeszcze popiera ustawę, albo kto przygotował projekt.MD
Czytaj dalej:
Inne tematy w dziale Kultura