Pani Gruenfee popelniła ciekawy artykuł o dowodzie na istnienie Boga Kurta Gödla "Czy Bóg istnieje? Czyli echa pewnej dyskusji"
Ten artykuł jest kontynuacją dyskusji.
Nigdy nie myślałem że zmierzę się z wielkim geniuszem, którym był Kurt Gödel. Ale zmierzyłem się, a efekty okazały się ciekawe, gdy zamiast obalać jego dowód przyjąłem go za prawdziwy. I wtedy zaczęły dziać się dziwne rzeczy.
Gödel w dowodzie (dowód wymaga znajomości logiki a link podała pani Gruenfee) wprowadza "konieczność istnienia", także jakieś "cechy pozytywnie i niepozytywne". Robi też pewne manewry określając "konieczność istnienia" jako cechę "pozytywną" i określa również Boga jako byt który posiada również cechy pozytywne.
Nieważne, zgódźmy się z dowodem i zobaczmy co z niego wyniknie.
W dowodzie znajdujemy:
"Istnieją własności pozytywne i niepozytywne"
"Bóg posiada wszystkie własności pozytywne" (cały zbiór)
"Jeśli pozytywna własność implikuje inną własność to również jest ona pozytywna"
1.
To teraz zobaczmy: weźmy zdanie - "Bóg jest pierwszą przyczyną wszystkiego"
"Bóg ma tylko pozytywne własności". "Każda własność implikowana przez własność pozytywną jest pozytywna.". "Wszystko - zawiera wszystkie możliwe własności."
Zatem : wszystkie własności są pozytywne!
(W sumie czemu nie: można przyjąć że własność "błotnisty" jest w jakiś sposób pozytywna)
2.
To zróbmy inną operację. Pomyślmy jakąś własność: "papierowy".
Czy Bóg jest "papierowy"? Zapewne większość osób odpowie że nie. A skoro nie, to albo nie jest to własność pozytywna, bo Bóg zawiera tylko własności pozytywne.
No i mamy sprzeczność z tym co nam wyszło poprzednio: wszystkie własności są pozytywne.
Jest też inna możliwość: jest to własność pozytywna, ale nie zawierana przez Boga; ale przecież Bóg zawiera w sobie wszystkie własności pozytywne.
Można przyjąć też że poza Bogiem była inna "niepozytywna" przyczyna, ale nie mogła mieć z Bogiem styczności i nie została przez niego "stworzona", gdyż inaczej wszystkie jej własności też byłyby pozytywne. W takim wypadku nie jest prawdziwe zdanie że "Bóg jest praprzyczyną wszystkiego.
Jednym słowem jeśli przyjmiemy że Bóg był pierwszą przyczyną to sprzeczności możemy przy pomocy tego dowodu generować do woli i wychodzi nam ze albo Bóg nie stworzył świata, albo dowód jest sprzeczny, albo logikę nie zawsze da się przekładać na świat zewnętrzny i odwrotnie.
Gödel w tym wypadku zdaje się nie udowodnił nic poza zestawem zdań logicznych niepełnie lub błędnie próbującymi opisać rzeczywistość.
37 lat, pracuję jako specjalista w Oslo
pisuję głównie o historii i ekonomii
ostatnio o podrózach, mentalności Skandynawów i Chińczyków
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo