Tak czytam sobie raz po raz – tę literacko filozoficzną metaforę , stosowaną kilkanaście a może kilkadziesiąt razy dziennie .
Koryto , ryje, świnie . To dobra narracja – odhumanizować . Sprzeciwu co do metafory nie widać nie słychać . Przynajmniej ja nie widziałem .
To oczywiście słyszę na jedno ucho i widzę na jedno oko .
Drugim okiem widzę te nowe co mają zastapić przy korycie. Oczywiście , że to nie są świnie , choć raciczki takie same , te same ogonki , te same ryje co to się zaraz zanurzą w korycie.
Kwik radości podobny do tego kwiku odrywanych , właściwie natężenie i głośność identyczna.
Ale jakież to inne zwierzątka . Uczciwe do bólu , kompetentne do imentu , pracowite do przesady . Żadne zwierzątko nie dostanie posady na mocy układu , przynależności partyjnej czy powiązań mafijnych. Creme de la creme wśród świnek .
I ja to popieram to dobra zmiana .
Choć z jakiś czas może nastąpić taka sytuacja że te dzisiejsze dobre co zastępują te złe – też ktoś będzie odrywał od koryta. I to będzie najgłębsza niesprawiedliwość . I wtedy będą chrumkać miedzy sobą - popatrz jakieś świnie chcą nas oderwać od naszego koryta. Bo dziś tak chrumkają te złe.
W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni.
Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo