We wczorajszym przemówieniu do tysięcy ludzi zebranych na Krakowskim Przedmieściu, Jarosław Kaczyński podkreślił, że śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego można scharakteryzować najkrócej jako polskiego patriotę, który zabiegał o to, aby Polska była krajem suwerennym i solidarnym - i taki właśnie testament, a zarazem wyzwanie dla przyszłych pokoleń, po sobie zostawił.
"Jestem przekonany, że dożyjemy - i to w niedługim czasie - Polski, w której będą stawały pomniki Lecha Kaczyńskiego, ofiar katastrofy smoleńskiej, ale jednocześnie będzie realizowany ten program, jedyny program, który może służyć Polsce i wszystkim Polakom. Polska suwerenna, godna, silna, poważna i sprawiedliwa. Wierzę, że taki dzień nadejdzie. Każdy, kto się tu pojawił, buduje tę nadzieję i umacnia wiarę w to, co przyjdzie. Wiarę w zwycięstwo.
Z całą pewnością zwyciężymy, jeśli potrafiliśmy przez trzy lata pod takim naciskiem wytrzymać i jesteśmy tutaj, to zwyciężymy. Bo tam gdzie jest wola, dobry zamiar, tam przychodzi zwycięstwo ".
Inne tematy w dziale Rozmaitości