Strona wykorzystuje pliki cookies.
Informujemy, że stosujemy pliki cookies - w celach statycznych, reklamowych oraz przystosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Są one zapisywane w Państwa urządzeniu końcowym. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej. Więcej informacji na ten temat.
JESTEŚMY na drodze uporządkowania tego rozziewu teorii.
A czy za odkrycie wysp na Pacyfiku tez beda dawac Nobla? Byloby cool, odkrywasz wyspe i dostajesz kase za ktora mozesz sobie ja kupic.
Problem w tym ze odkrywacie rzeczy sami, sami je cenzurujecie i sami sobie nagrody dajecie... A co my szarzy z tego mamy? Przynajmniej jak ktos odkryl elektron to mamy elektronike a potem informatyke i kazdy to czuje bezposrednio trzymajac komorke w kieszeni....a dzieci nawet juz spac bez komorki nie pojda.
Być może pierwszeństwo w odkryciu egzoplanet należy do Campbella, Walkera i Yanga, którzy w 1988 roku ogłosili, że wokół gwiazdy γ Cephei krązy planeta. Potwierdzenie tego faktu uzyskano jednak dopiero w 2002 roku. Z egzoplanetami jest trochę tak jak z odkryciem Ameryki: co prawda Wikingowie przybywali do niej 500 lat przed Kolumbem, ale dopiero po wyprawie Kolumba istnienie tego kontynentu dotarło do świadomości europejczyków. Pewnie dlatego Mayora i Queloza uważa się za odkrywców egzoplanet, analogicznie jak Kolumba za odkrywcę Ameryki.
It is noted that the "measurements showed that radiation intensity was
independent of either time or direction of observation ... it is now
clear that Shmaonov did observe the cosmic microwave background at a
wavelength of 3.2 cm"[114][115]
A skąd pewność, że to CMB nie jest tym co sen z oczek Olbersa niejakiego spędzało?
Bo tak szczerze Wieczności patrząc w oczy, to należy chyba stwierdzić,
że 'Wszechświatu' się wieczność trwania należy jak psu buda.
Najgłębsza nawet Wiara w BB nie odpowie na pytanie:
- a co to Panocku było pierwej, przedże tym BB?
Bo takie 'odpowiedzi', że 'fizyka tym się nie zajmuje', to są przekalkowaną odpowiedzią na pytanie:
- co się stanie jak ktoś wlezie na brzeg płaskiej Ziemi
Można się oczywiście podniecać Noblo-osiągami, ale to nie zwalnia od chłodnego myślenia.
Chyba...
...
Jeżeli jakakolwiek materia (np. gaz) jest wystarczająco długo wystawiona na promieniowanie, to musi wejść z nim w równowagę termodynamiczną, tzn. osiągnąć temperaturę tego promieniowania. Inaczej zachwiana zostałaby zasada zachowania energii.
Jeżeli materia pochłania więcej energii niż ją emituje, to coś z tą energią musi się dziać: idzie ona na podgrzewanie tejże materii. Ale dzieje się to do momentu, aż materia osiągnie temperaturę promieniowania. Wtedy następuje równowaga między emisją a absorpcją.
Oczywiście, aby do takiej równowagi doszło, potrzeba czasu. Ale we Wszechświecie, który jest wieczny, tego czasu jest wystarczająco dużo...
"Jeżeli materia pochłania więcej energii niż ją emituje,..."
A o jakiej to materii Waćpan mówisz, która więcej pochłania niż emituje?
Bo taki dla naprzykładu Jupiter to więcej emituje niż ma.
Też niedobrze.
A co ma emitować międzygwiazdowy gaz luzem, jak dostaje jakieś strzępki energetyczne z wiatrów gwiazdowych?
A takie gwiazdy to się robią, nadymają, albo i pękają z nadęcia, a do tego gazu luzem dostaje się potem tylko jakieś światełko latarki międzygwiazdowej i tak w kółko.
To przez ten kurz gwiazdowy ta latarka miałaby nagrzać te chmury gazu i pyłu tak, że o Jezu?
Żeby zaświeciły światłością gwiazdową i inną przewielebną?
Jeżeli te gwiazdy się skupiają, rosną i pękają (bo z czegoś te U236 musiał powstać), to całe wieczne i nieskończone Universum jest jak duża budowa, albo kopalnia odkrywkowa, gdzie zza obłoków kurzu taczki (zwałowarki) nie widać.
Olbers nie do końca przemyślał chyba problem.
I chyba nie on sam.
pzdr
Z tego powodu zalożenie uśrednienia temperatury wszechświata jest nierealistyczne. Proces wydaje się być oscylacyjny, wywołany przez odległości kosmologiczne.
ps. epoka nieprzezroczystego wszechświata jest mrzonką. Jeśli była by taka era, to natężenie promieniowania po jej zakonczeniu było by ogromne (choć o niskiej temperaturze)
A jakie umocowania fizyczne mają ramiona główne (zewnętrzne) i poprzeczki galaktyk
w aktualnych hipotezach ich powstania z uwzględnieniem krzywej prędkości?
pzdr
" wyladowala w koszu..."
Witam,
a gdzie stoi ten kosz?
Dawno już nie grzebałem w galaktykach, a to ciekawa materia.
Jakiś namiar?
pzdr
PS. Nie pogniewam się za ujawnienie mojej ignorancji w tej kosmicznej materii.
Dziwne, ja nikogo nie prosiłem by mi się przedstawiał. Chyba przesadziłeś z ta grzecznością.
dobrze że zadajesz pytania.
Chodzi /np promieniowanie tła/ że wykryjemy [też na przykład] napęd antygrawitacyjny.
@kierdel
"w pierwszych fazach istnienia Wszechświat musiał być bardzo gorący i wypełniony promieniowaniem. Promieniowanie to, będące świadkiem najwcześniejszych epok życia Wszechświata, powinno przetrwać do dzisiaj, ale wskutek ekspansji przestrzeni jego temperatura znacznie spadła."
- - -
Czyli zgodnie z tym powyższym przypuszczeniem na skutek ekspansji przestrzeni powstała z niczego energia fal a następnie prawie w całości zaniknęła.
Czy to przypuszczenie warte 1.000.000 $ jest zgodne z 'zaaadą zachowania energii'?
... i te kury są po to, żeby najadł się nimi producent osprzętu kurnikowego, nabrał sił , wyprodukował poidełka i karmidełka żeby te kury się najadły, napiły, urosły, żeby ...
!
Nagrodę Nobla dostaje się za rozsądną skrupulatność. I za udowodnienie jak jest naprawdę.
"Panu i Robakksowi napisało się " ekspansja przestrzeni ". Co to jest ?"
- - -
Kiedyś Wszechświat był bardzo malutki i przestrzeń którą zajmował była bardzo malutka. Teraz Wszechświat jest większy i przestrzeń którą zajmuje jest większa.
To zdarzenie powiększania się Wszechświata i przestrzeni którą zajmuje nazwano "ekspansją przestrzeni".
W teorii:
Wszechświat puchnąć nie tylko rozciągał przestrzeń, ale także to wszystko co w tej przestrzeni się znajdowało: fale, energię, pola, temperaturę i domyślnie duchy też...
Chciałem upewnić się, że o tym piszecie. Czas na pytanie idioty: a ta bardzo malutka przestrzeń, kiedyś, " ekspansjowała " w czymś ?
"a ta bardzo malutka przestrzeń, kiedyś, " ekspansjowała " w czymś ?"
- - -
Też się kiedyś nad tym zastanawiałem jak to jest w tej teorii i doszedłem do wniosku, że przestrzeń w rozumieniu BB to jest ta trójwymiarowa objętość w której JEST cokolwiek zanurzone, a więc choć poza Wszechświatem domyślnym są inne połacie intuicyjne, to nie nazywają się przestrzeń i teoria ich nie dotyczy... :)
Aaa... no tak, bo stado, jak widzę, daje do zrozumienia że nic jest wartością samą w sobie.
"stado, jak widzę, daje do zrozumienia że nic jest wartością samą w sobie."
- - -
Moim niezwykle skromnym zdaniem chodzi o wszechmoc Boga Stwórcy, bo człowiek nie potrafi a Pan Bóg potrafi zrobić coś z niczego.
PS. Czasem udaje się oddzielić naukę od wiary (praktyka,postęp technologiczny), ale w teorii nie zawsze to jest możliwe... :-)