19 lipca Netanyahu zabił niezłego ćwieka wszechobecnym krytykom reżimów w Polsce i na Węgrzech przepychając przez Kneset nowe, czternaste tzw. Prawo Zasadnicze (Izrael nie posiada formalnie spisanej konstytucji) nazwane “Israel-The Nation-State of the Jewish People Law”. Powiedziane jest w nim wyraźnie, że „prawo do samookreślenia narodowego w państwie Izrael jest wyłączne dla Żydów” co oznacza oficjalne już i quasi-konstytucyjne potwierdzenie dyskryminacji w niektórych aspektach innych narodowości zamieszkujących Izrael, głownie Arabów i Druzów.
Prawo stoi w oczywistej sprzeczności z izraelską Deklaracją Niepodległości, z maja 1948 w której zagwarantowano całkowitą równość praw socjalnych i politycznych wszystkim mieszkańcom bez względu na ich religię, rasę i płeć. Jest także sprzeczne z innym Prawem Zasadniczym, prawem o „Godności i Wolności Człowieka” ustanowionym w 1992 roku.
Ale jak to bywa, prawa sobie a życie sobie i nie martwiło nikogo od czasów Ben Guriona to, że decydujący głos i tak mają rabini, którzy zawłaszczyli np prawo określania kto jest a kto nie jest żydem. I tak to Szmul Rufeisen, żyd uratowany z Zagłady przez polskie zakonnice i który w zakonie przeszedł na katolicyzm i został później Karmelitą Bosym, Bratem Danielem, doświadczył jako konwertyta pozbawienia statusu żyda i możliwości skorzystania z kolejnego Prawa Zasadniczego, „Prawa do Powrotu”. Innych żydów, którzy chcieli określenia swojego statutu jako obywateli izraelskich a nie obywateli żydowskich Sąd Najwyższy wysłał na drzewo.
Ale niech ktoś spróbuje przekonać izraelskiego Ministra Sprawiedliwości, Ayeleta Shakeda, który podtrzymuje, że „Są miejsca w których charakter Państwa Izrael jako Państwa Żydowskiego musi zostać zachowany i czasem dokonuje się to kosztem równości”.
Wysiłki Netanyahu nie są specjalnym zaskoczeniem w okresie przedwyborczym, gdyż małpując Trumpa chce uchodzić za silnego typa pomimo wiszących nad nim oskarżeń o korupcję i nepotyzm. Nowe prawo stanowi zresztą jedynie potwierdzenie izraelskiego status-quo i odzwierciedla nastroje większości żydów izraelskich którzy nigdy nie uważali współmieszkańców innych narodowości za współobywateli.
Inne tematy w dziale Polityka