Sprawa "znikniętych" telefonów satelitarnych z miejsca katastrofy Tupolewa 101 do tej pory pozostaje dla nas zagadką.Minęło już 6 lat a nadal nie wiemy co się stało ze stacją bazową, jakie informacje się w niej zapisały.Czy uległa zniszczeniu w katastrofie, czy też może jest w posiadaniu strony rosyjskiej?
Postanowiłam poszukać info na ten temat. Podzielę się z Wami tym co znalazłam.
Prześledżmy więc, jakie informacje pojawiały się na ten temat.Wiele stron już poznikało w sieci-błąd 404.
Tu arytkuły z dnia 28.01.2008:
www.rp.pl/artykul/87785-Telefon-satelitarny-w-prezydenckim-samolocie.html
wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/69273,do-prezydenta-w-samolocie-nie-da-sie-dodzwonic.html
Fragment dotyczący telefonów satelitarnych" Dwa takie systemy są już kupione i czekają na montaż.Pierwszy zacznie działać w połowie lutego"- mówił ppłk Grzegorzewski rzecznik Sił Powietrznych.
Jeden do Tupolewa 101.Drugi zestaw do Tupolewa102.Tego, który w kwietniu 2010 roku przebywał w remoncie w Rosji.Co się działo z tym telefonem podczas remontu?Czy został należycie zabezpieczony przez odpowiednie służby?
Artykuł z dnia 15.04.2008
www.telix.pl/artykul/satelitarny-telefon-w-rzadowych-tu-154-3,22100.html
Fragment:
" Dopiero latem, w drugim z rządowych Tu154m zostanie zamontowany telefon satelitarny"(...)"Jeszcze niedawno urządzenie zakłócało nawigację w maszynie.Pierwszy samolot po wadliwym montażu był uziemiony przez kilka tygodni, usterką naprawiono.Instalowany w Rosji system łączności satelitarnej zakłócał pracę urządzeń nawigacyjnych"
Artykuł z dnia 13.05.2010
www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/byly-trzy-telefony-satelitarne-nie-mamy-żadnego,133859.html
Andrzej Seremet-" Nie mamy go my i nie wiemy, czy posiadają go Rosjanie.Ale nie robiłbym z tego sensacji"Dodał, że wie o istnieniu tylko jednego telefonu.
"Telefony na pewno były trzy.Każdy miał przypisany inny numer telefonu.Całość obsługiwał jeden system.Pierwszy znajdował się w kabinie pilotów, drugi w saloniku prezydenckim, a trzeci w kolejnym pomieszczeniu - płk Tomasz Pietrzak, były dowódca 36splt, który latał rządowymi tupolewami"
Artykuł z dnia 20.05.2010
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7911847,w_samolocie_byla_stacja_bazowa_i_trzy_sluchawki_telefonu.html
Fragmenty: " Telefon satelitarny na pokładzie Tu-154 składał się ze stacji bazowej i trzech słuchawek. Jedna jest w Polsce,dwie w Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym - dowiedziała się PAP w prokuraturze wojskowej.Żródło nie informuje co ze stacją bazową"
" Polska prokuratura nie wie, czy stacja bazowa telefonu satelitarnego z TU154 została zniszczona w katastrofie"
"...Tatiana Anodina zapewniła, że Rosjanie przekazują do Polski wszystkie "medialne nośniki łączności".."
" Przedstawiciele polskiej prokuratury prowadzący śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej informowali wcześniej, że telefony komórkowe mają być badane w śledztwie - także z pomocą służb specjalnych"
Ciekawą informację możemy znależć tutaj z dnia 13.05.2010
www.se.pl/wiadomosci/polska/telefon-sateltarny-z-tupolewa-zniknal-rozmawiali-_139196,html
"Przed katastrofą na pokładzie Tu154m aktywnych było ponad 100 telefonów komórkowych.
Pasażerowie dzwonili i wysyłali smsy do bliskich"
"Asystentka Pierwszej Damy o godz 8:19 czyli na 22 minuty przed katastrofą rozmawiała z mężem Jackeim Tomaszewskim - Powiedziała tylko: Jestem w samolocie, ja na to zadałem pytanie:dopiero teraz,przecież mieliście startować o 7?Już nie odpowiedziała mi na to pytanie, w tle słyszałem tylko jakieś głosy i to wszystko"- opowiadał Jacek Tomaszewski w "Faktach".
Co takiego działo się na pokładzie samolotu, że aktywnych było aż tyle telefonów?(!)
W raporcie Millera podano, że co najmniej 18 telefonów ofiar było aktywnych,to znaczy zalogowało się do sieci.Co najmniej to znaczy ile?Czyżby komisja nie posiadała konkretnych informacji i danych?Podobnie jak z godziną katastrofy w raporcie..."wypadek zdarzył się około 3 godzin po wschodzie słońca".Ciężko było napisać o której godzinie konkretnie...a mamy około..i poetyckie określenie..po wschodzie słońca.Kpiny.
Według raportu z analizy zapisu dżwięków w kabinie samolotu nie wynika,by załoga korzystała z telefonu satelitarnego w ciągu ostatnich 30 minut lotu.
W raporcie Millera jest też informacja że połączenia z telefonu satelitarnego wykonano 3 razy o gdz.5:15,5:46 i 6:21 czasu moskiewskiego - czyli 7:15,7:46,8:21.
Skąd więc połączenie asystenki Prezydentowej o 8:19?
Artykuł naszego blogera XL4PL z dnia 27.03.2015 ( warto przeczytać)
nieporawni.pl/blog/romek-m/xxxvi-telefon-od-prezydenta-kaczynskiego
Na uwagę zasługują tu niektóre spostrzeżenia autora.
Skąd 3 połączenia wykonane przez prezydenta o godz.8:20?(nawiązanie do artykułu XL4PL)
- telefon do brata - Jarosława Kaczyńskiego
- telefon do lekarza mamy Prezydenta - Jerzego Smoszny
- telefon do córki - Marty Kaczyńskiej(twierdzi że rozmawiała z ojcem przez 4 minuty)
Niemożliwe jest aby jedna osoba w tym samym czasie, czyli o 8:20 wykonała 3 rozmowy.
Wszystkie trzy osoby mówiły, że prezydent dzwonił do nich o 8:20.
Uzupełniam info od 35Stana.
Według Prokuratury Wojskowej prezydent wykonał połączenie do brata o godz.8:23.Rozmowa trwała 33 sekundy.
To połączenie nie zostało odnotowane w raporcie Millera.Ostanie połączenie z telefonu satelitarnego było wg raportu o godz.6:21 czasu moskiewskiego czyli 8:21 czasu polskiego.
Nie odnotowano też w raporcie połączenia pani Tomaszewskiej z czasu 8:19.
Załóżmy, że pani Tomaszewska korzystała z innej słuchawki niż prezydent. To dlatego po zrzucie danych z telefonu, który posiadała Prokuratura nie odnotowano tego połączenia?
Podsumowując w skrócie ...MATRIX.
Jest więcej pytań niż odpowiedzi i nic nie jest takie oczywiste jakim być powinno.
Inne tematy w dziale Polityka