Strona wykorzystuje pliki cookies.
Informujemy, że stosujemy pliki cookies - w celach statycznych, reklamowych oraz przystosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Są one zapisywane w Państwa urządzeniu końcowym. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej. Więcej informacji na ten temat.
Ano właśnie,nie lepiej by było zapytać
chłopa ze wsi,jak to jest ze starymi drzewami,on by wam lepiej to wytłumaczył.
Po drugie - to co pan napisał podważa sens symulacji Szuladzińskiego.
Na odkrycia Cieszewskiego lepiej spuścić zasłonę milczenia.
Po pierwsze- czemu przyjął wartość krytycznych naprężeń ścinających dla drewna wzdłuż włókien, gdy powinien przyjąć wartość kilkukrotnie wyższą, dla naprężeń w poprzek włókien. W konsekwencji ściana rury metalowej musiałaby być kilkukrotnie grubsza..
Po drugie - czemu jedna płaszczyzna ścinania pnia, a nie dwie. odległe od siebie o grubość skrzydła ?
W sumie, na wstępie mamy zaniżenie danych wejściowych o rząd wielkości.
Po trzecie- dlaczego nie zastosował ani poprawnej geometrii zderzenia ( kąt ataku =0 , jak w pierwszych symulacjach Biniendy ), ani poprawnej budowy skrzydła ( żebra powinny być prostopadłe do podłużnic, a nie równoległe do kierunku lotu )
Jest porównywna jedna płaszczyzna słupa z jedną pnia - to według mnie w porządku.
Na geometrię zwrócilem uwagę. Żeber chyba nikt nie brał pod uwagę w modelach zastępczych do symulacji.
Proszę Pana, nie sądziłem, że do tego się posunie, by wywoływać vortex, jak królika z kapelusza, jak to zjawisko wygląda, wiedzą nawet tacy jak ja laicy, choć swoją wiedzę nt temat czerpię z filmów dokumentalnych, omawiających ten problem, to tym bardziej brzoza nie mogła tak się ułożyć, gdyż vortex powstały ma na tyle dużą siłę, by zmieść złamaną brzozę z tego miejsca, nie mówiąc już o śmieciach, jedynie co jest prawdopodobne, to że vortex mógł złamać tą słynną brzozę, nic poza tym! ale i tak pozostaje problem śmieci pod brzozą, nie mówiąc o zbitej dwoma gwoździami i kilkoma deskami bimbrowni z prawego skrzydła, a co z wystającym podwoziem parę metrów na ziemią, nie pozostawiły śladów?
Może tak dla spokojności duszy, jako fachowiec obliczy i poda jaką siłę posiada vortex wytworzony przez samolot tej wielkości i takiej prędkości, to chyba nie jest trudne?
Pzdr
tylko że Binienda nie szafuje vortexem dla podtrzymania teorii pancernej brzozy, a wręcz przeciwnie, kwestionuje i podpiera to symulacją, a jak do tej pory, to czytałem o tym fascynującym zjawisku na który się powoływano tylko u Artymowicza i u Pana, więc chyba to na was leży obowiązek dowodzenia, że wortex przewróci tajemniczo koronę brzozy, nie ruszając śmieci, a ja sądziłem, że Panu bardziej zależy na dowodach, a nie dowodzenie mitu.
Niech Binienda poda, jakie były w poszczególnych symulacjach parametry wytrzymałościowe brzozy oraz wymiary elementów konstrukcyjnych skrzydła. Dopiero wtedy będzie można mówić, że on cokolwiek czymkolwiek w sensie naukowym podpiera.
wypad, w podskokach
WIESŁAWA19:34
Swoje komentarzem mam zachowane, nie ma w nich nic obraźliwego. Za to są obraźliwe komentarze Doktor Wiesi pod adresem Czachora.
Zadziwi śmiałą konstrukcją.
Już nie tartacznyj a wręcz niezłomnyj.
Jeszcze tylko nowy napęd, który ten majstersztyk wzniesie.