Też chciałbym być Polakiem a nie wyłącznie Europejczykiem. Jeśli jednak, do końca broniąc wyłącznie polskości mam konsekwencji być obywatelem chińskim czy hinduskim to - szczerze mówiąc - wraz z Niemcem, Francuzem czy Czechem wolę być obywatelem - Europejczykiem.
Poseł PiS wskazuje, że pierwotną ideę europejskiej współpracy zastąpiono niemieckim dyktatem. Że dziś funkcjonująca Unia ma niewiele wspólnego z wolnością i demokracją. Że władze w niej ma kasta biurokratów, niszcząca chrześcijański fundament kontynentu. I wreszcie – że niebawem Europejczycy zrozumieją, iż ta, odchodząca jego zdaniem w przeszłość europejska budowla - nie działa w ich interesie.
Profesor w swym felietonie posługuje się ostrymi sformułowaniami. W wielu z nich odnajdujemy nawet licznie elementy prawdy. Pozostaje jednak jedno podstawowe pytanie. A mianowicie - co w zamian? Pytanie to trzeba jednak w sposób istotny poszerzyć. Bo nie jest to tylko powtórzenie oklepanej już tezy, że zamiast krytykować zwolenników szerszej integracji, warto przeciwstawić im własną koncepcję. Pytanie jest bowiem dla mnie bardziej fundamentalne. A mianowicie, co jeśli nie Unia Europejska? Ja na przykład chciałbym to wiedzieć. Czy bowiem nie okaże się, że rozpad Unii, jako dużego europejskiego podmiotu, zaskutkuje na przykład inwazją chińską czy indyjską? Też chciałbym być Polakiem a nie wyłącznie Europejczykiem. Jeśli jednak, do końca broniąc wyłącznie polskości mam konsekwencji być obywatelem chińskim czy hinduskim to - szczerze mówiąc - wraz z Niemcem, Francuzem czy Czechem wolę być obywatelem - Europejczykiem. Nawet, jeśli najbardziej chciałbym pozostać Polakiem.
Stąd też do tekstu krakowskiego posła PiS mam dwie uwagi. Pierwsza to taka, że trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w dzisiejszym świecie bycie Polakiem-Europejczykiem nie jest jedynym sposobem obrony przed- w dużym uproszczeniu- zostaniem obywatelem Chińskim? Bardzo bym liczył na jakiś kompetentny głos w tej sprawie. Również ze strony Pana Profesora.
I kwestia druga. Że jeśli już znajdziemy nawet pozytywną odpowiedź na to pytanie, że Chnizacja nam nie grozi, to byłbym wdzięczny za sprecyzowanie jak wybitni parlamentarzyści PiS wyobrażają sobie to co po ewentualnym upadku Unii miałoby powstać, w europejskiej przestrzeni. Warto, bowiem, aby zwłaszcza wybitni przedstawiciele polskiej inteligencji, obok krytyki formułowali także alternatywne scenariusze. Z pewnością przyda się to nam wszystkim.
www.facebook.com/flibicki
Inne tematy w dziale Polityka