Wbrew wszelkim piłkarskim prorokom będę dopingował polską drużynę do walki o tytuł Mistrzów Europy. Mają szansę, choć nikt im tej szansy nie daje, poza polskimi mediami, które muszą, bo liczą, że rozgrzewanie emocji kiboli to więcej reklam... A ja z kolei liczę na międzynarodowe doświadczenie naszych piłkarzy (trener Nawałka, to raczej kwiatek do kożucha), na błędy niemieckiego selekcjonera, który postawił na Goetze i Schurrle (obaj bez formy) zamiast Reus, atakże na politykę kanclerz Merkel...
W pierwszym meczy Niemcy zremisują z Ukrainą (taki będzie rozkaz z Berlina), licząc na to, że łatwo pokonają Polskę i Irlandię Północną. Niepodzianką będzie remis z Polską i przegrana Ukrainy z Irlandią. I tu zaczną się kłopoty...
Polska 4, Irlandia 3, Niemcy 2, Ukraina 1...
I dwa ciekawe mecze:
Polska- Ukraina
Niemcy- Irlandia Płn.
To tak na początek przepowiedni z mojej Blagierskiej wyroczni...
Gdy wieją wichry zmian, jedni wznoszą mury, inni budują wiatraki, a ja? dbam o duszę...
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Sport