Vitus Vitus
1168
BLOG

Warszawski Majdan

Vitus Vitus Polityka Obserwuj notkę 45

Rzucanie w psy kamieniami, czy walenie patykiem w sztachety domostwa, którego strzeże zwierzak, to ulubiona „zabawa” dzieciarni. Drażnienie wywołuje u czworonogów wściekłe reakcje – i w tym rzecz. Metoda, która ma swoje zastosowanie nie tylko w zapewnieniu prymitywnej rozrywki, ale działa równie skutecznie w polityce, czego dowodem są działania Jarosława Kaczyńskiego

Na naszych oczach zachodzi kolejna transformacja układu, której końcowym produktem ma być piękny motylek Petru z partią Nowoczesna. Rzecz jasna, aby do tego doszło trzeba odciąć się od poprzedniego układu PO-PSL – wskazać winnych, tym samym upozorować tworzenie się kompletnie nowej partii. KOD, to jedynie pasterz naganiający zbłąkaną trzódkę do nowej stajenki ze starym korytem - metamorfoza w partię strawną przez społeczeństwo, pozbawioną bagażu poprzedniej formacji. Widać tam, co prawda znane twarze, ale z drugiego szeregu, czyli osoby nieobarczone skazą wizerunkową. Dlatego dziennikarka GW - Siedlecka tak ostro zaprotestowała na sam fakt uczestnictwa w demonstracjii KOD-u polityków PO i PSL, bo to mogłoby zniweczyć cały projekt... przemian. Tu ciśnie się na usta: AUTOR, AUTOR, AUTOR!

Kaczyński doskonale zdaje sobie sprawę z manewru post-komunistów, sprzedających starą kiełbasę wyborczą w nowym opakowaniu, dlatego prze do przodu, jak walec drogowy eliminując, krok po kroku, źródła korupcji, malwersaci i koterii. Jednocześnie wali patykiem po sztachetach tzw. elit politycznych, gospodarczych i medialnych,  prowokując wściekłe, a często nieracjonalne i na pograniczu komedii  reakcje (np Giertych skaczący, jak pijany zając na demonstracji KOD). Dopóki ludziska tego nie zrozumieją, kto gra z nimi w kulki, dopóty utrzymany będzie ten stan rzeczy. Stąd tak mocne słowa, które padły z ust prezesa podczas Marszu Wolności i Solidarności: złodzieje, zdrajcy, banda kolesi, gorszy sort Polaków...

Częścią tej taktyki było ułaskawienie ministra Kamińskiego i „atak na niezależność” Trybunału Konstytucyjnego. Gruba ryba dała złapać się na tę przynętę, a teraz szamocze się, by zerwać się z haka. Im bardziej macha ogonem, tym bardziej widać prawdziwe oblicze wszystkich tych, co teraz krzyczą o łamaniu prawa, i stają w obronie zagrożonej demokracji.

Pomimo głośnych nawoływań, wśród przechodzących metamorfozę elit, by zachować spokój i nie odpowiadać inwektywami, a raczej proponować dialog – wygląda na to, że taktyka Prezesa przynosi zamierzone skutki. Nie tak łatwo, bowiem zatrzeć ‘dokonania’ poprzedniej ekipy używając starej metody Tuska – ucieczki do przodu. Tym razem, to Kaczyński jest z przodu, z dużą cierpliwością i konsekwencją przypominając stare grzechy (jeszcze nieodpuszczone), każdemu kto wyskakuje z kokonu Nowoczesnej...

Złapani i ośmieszeni, uciekają się do ostatecznych rozwiązań: grożą konfrontacją i rozlewem krwi. Są pewni swojego sukcesu, tak jakby jutro zostaną uzbrojeni, a zielone ludziki, tylko czekają by przybiec z pomocą i wesprzeć warszawski majdan... Ciekawe czym przybędą - Tupolewem 154...?

Vitus
O mnie Vitus

Gdy wieją wichry zmian, jedni wznoszą mury, inni budują wiatraki, a ja? dbam o duszę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (45)

Inne tematy w dziale Polityka