Nakładem wydawnictwa Replika ukazało się kolejne wydanie kryminału autorstwa Hany Greń „Mam chusteczkę haftowaną” (to pierwszy tom serii „Śmiertelne wyliczanki”). Akcja kryminału rozgrywa się w Bielsku-Białej, gdzie (jak zdradza wydawnictwo Replika) „aspirant Konstanty Nakański prowadzi sprawę zabójstwa. Śledztwo przebiega opornie, gdyż policjant nie może znaleźć żadnego powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić życia pewnego młodego mężczyznę. Jedyny ślad stanowi znaleziona na miejscu zbrodni chusteczka z ozdobnym haftowanym monogramem. Nakański nie spodziewa się, że próbując odnaleźć mordercę, będzie musiał sięgnąć do własnej przeszłości, o której od lat nie potrafi zapomnieć”.
Jan Bodakowski
Tajemnicze zabójstwo w Bielsku-Białej, w kryminale „Mam chusteczkę haftowaną”
Nakładem wydawnictwa Replika ukazało się kolejne wydanie kryminału autorstwa Hany Greń „Mam chusteczkę haftowaną” (to pierwszy tom serii „Śmiertelne wyliczanki”). Akcja kryminału rozgrywa się w Bielsku-Białej, gdzie (jak zdradza wydawnictwo Replika) „aspirant Konstanty Nakański prowadzi sprawę zabójstwa. Śledztwo przebiega opornie, gdyż policjant nie może znaleźć żadnego powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić życia pewnego młodego mężczyznę. Jedyny ślad stanowi znaleziona na miejscu zbrodni chusteczka z ozdobnym haftowanym monogramem. Nakański nie spodziewa się, że próbując odnaleźć mordercę, będzie musiał sięgnąć do własnej przeszłości, o której od lat nie potrafi zapomnieć”.
Autorka kryminału nie ułatwia zadania policjantowi - „ktoś staje na drodze jego kariery, rzucając bezpodstawne oskarżenia. W trakcie wewnętrznego dochodzenia Kostek poznaje podkomisarz Mariolę Konieczną. Chociaż ich pierwsze spotkanie odbywa się w niesprzyjających okolicznościach, Mariola okazuje się idealną partnerką do rozwiązania coraz bardziej zagmatwanej zagadki”.
Kolejną bohaterka kryminału, co zdradza recenzentka z blogu „Magia Czytania”, jest Eliza Rogowska, która „po stracie rodziców przeżywa wielki dramat. Dowiaduje się że ukryli przed nią wiele tajemnic związanych z jej przeszłością. Postanawia rozwiązać tą zagadkę. Przez przypadek drogi Nakańskiego i Elizy splatają się”. W opinii recenzentki „książki Hanny Greń można kupować w ciemno. [...] każda była świetnie napisana”.
Kolejna recenzentka z portalu „PrzeCzytajka” oceniając dotychczasowe kryminały Hanny Greń stwierdziła, że jest „stałą fanką jej pióra. I chociaż muszę przyznać, że trudno mi było rozstać się z bohaterami poprzedniej serii, to na nową czekałam jak na szpilkach”.
Zdaniem recenzentki „“Mam chusteczkę haftowaną” wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie ma co kryć, że spędziłam z nią kilka dobrych osnutych tajemnicą wieczorów. {…] Nic nie było w nim oczywiste i jednoznaczne, a w mojej głowie pojawiało się więcej pytań niż odpowiedzi. […] Hania umiejętnie wciąga czytelnika w wir śledztwa. Śledztwa, które zdaje się nie mieć rozwiązania”.
Według recenzentki „powieści „Mam chusteczkę haftowaną” akcja brnie na przód w tempie idealnym, [...] dużo się dzieje i naprawdę jest mnóstwo emocji, tajemnice, poszlaki gonią poszlaki. […] Hanna Greń nie kryguje się pisząc swoje powieści, widać że bardzo stara się by były autentyczne, realne, a przez to jak najlepiej przyjęte przez czytelnika. Autorka podobnie jak w poprzedniej serii (a rzekłabym, że nawet bardziej) urealnia środowisko policyjne, które jak wiadomo w „firmie” rządzi się swoimi prawami. Jest więc sporo przekleństw i siarczystego języka policjantów. Lecz nie jest to z całą pewnością wada, wręcz przeciwnie, dla mnie osobiście to wielka zaleta. Bo gdyby nie te naprawdę wiarygodne i autentyczne dialogi, czy sarkastyczne przepychanki słowne, nie mogłabym przebrnąć przez fabułę”.
W opinii recenzentki „„Mam chusteczkę haftowaną” to powieść, która tak naprawdę ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od dobrej książki. Wciąga od pierwszej strony do ostatniej strony, mocno intryguje, skupia uwagę i angażuje czytelnika do tego stopnia, że sama momentami czułam się uczestnikiem całej tej zagadki i uknutej intrygi”.
Jan Bodakowski

Inne tematy w dziale Kultura