Gdy dziś reżim Islamskiej Republiki Iranu grozi palcem Izraelowi czy prozachodnim państwo arabskim, w oddalonej przeszłości do lat 70 na czele nieistniejącego Cesarstwa Iranu stał Szach Mohammad Reza Pahlawi.
Szach, którego władze w Teheranie pokazują jako ''zdrajcę, destabilizatora i tyrana'', potrafił utrzymać w państwie ład i porządek. Jego rządy były chwalone w państwach ościennych, gdyż gwarantowały stabilność na Bliskim Wschodzie.
Cesarz Iranu był człowiekiem niebywale tolerancyjnym. Uważał, że każdy ma prawo do wolności religijnej, a także pielęgnacji kultury etnicznej i plemiennej.
Iran Szacha co najważniejsze, zwalczał terroryzm. Mało co wiadomo, ale to cesarscy komandosi w latach 70 zdławili rebelię w Omanie, którą zorganizowali przestępcy. SAVAK- ukazywane jako ''brutalne'' siły bezpieczeństwa cesarstwa były tak dobre, że odkrywały różne sabotaże na terenie Bliskiego Wschodu.
Iran to kraj Persów, Azerów, Beludżów czy Kurdów. 70% stanowią Persowie. Szach Mohammed Reza miał korzenie perskie, azerskie i gruzińskie. Iran to kraj szyitów, a w mnieszości zaratusztrian, bahai, sunitów czy ormiańskich chrześcijan. Cesarz uważał, że w Iranie ma każdy prawo do równego rozwoju, życia i działania. Dlatego, gdy jechał w różnorodne kulturowe miejsca Iranu tam był witany wedle rytuału danej kultury. Pierwsi całowali go w rękę, drudzy przytulali, a trzeci padali na ziemie. Był to szacunek dla cesarza od danego ludu. W Iranie co najważniejsze nie było partyzantów dążących do separatyzmu, mimo unitarnego ustroju. Każdy był poddanym szacha, którego władca uważał za swego ziomka. Nie ważne czy byłeś Szyitą, czy Bahaitą. Najważniejsze, że pracowałeś i działałeś dla Iranu.
Wracając do stosunków Cesarstwa z państwa ościennymi. Iran był w konflikcie z Irakiem, chodziło o przygraniczne ziemie bogate w rope naftową, Abadan i okolice. Problem też leżał z powodu poparcia Szacha dla wodza kurdów Barzaniego, rezydującego w Iraku. Szczęśliwie podpisane zostały porozumienia w drugiej połowie lat 70 XX, które znacząco poprawiły stosunki z Irakiem. Cesarstwo także miało sojusz z Arabią Saudyjską, Omanem czy Izraelem.
Przyjaźń Szacha z Izraelem, mimo propagandy dzisiejszej reżimu Chameneiego, nie rodziła wcale negatywnych uczuć w narodzie Irańskim. Żydzi pojawili się już w starożytnej Persji. Przez wieki do 1979, znacząca żydowska mniejszość czuła się bezpiecznie i żyła. Uciekać masowo zaczęła dopiero po obaleniu szacha.
Afganistan, znany jako neutralne państwo dryfujące między ZSRR, a USA było obok Iranu był stailny. Mohamed Reza wspierał pożyczkami rozwój afgańskiej komunikacji, edukacji i gospodarki. Rozwijała się też współpraca militarna i wywiadowcza. Co najważniejsze, Iran był tak mocny, że gdy Nur Taraki przez pucz marksistowski w 1978 przejął władzę w Afganistanie i stał się sowiecką satelitą to nawet Kreml nie wysłał żadnej dywizji do Afganistanu ( tak jak w państwach Europy Środkowo-Wschodniej).
Sprawa pojednania egipsko-izraelska była popierana przez Szacha otwarcie. Cesarz był mediatorem w pojednaniu egipsko-izraelskim. Miał przecież przyjacielskie ( a nawet rodzinne) stosunki z Sadatem, ale też z konserwatystą Beginem, który bronił zażarcie rządów szacha.
A dzisiejsze władze Iranu co robią? Wzywają do islamskiego przebudzenia. Grożą zniszczeniem Izraela, a także przyczyniły się do wielu zamachów terrorystycznych na świecie. Reżim w Teheranie wykonał atak bombowy na osiedle żydowskie w Buenos Aires, wspiera bandy siejące terror w Iraku i Palestynie.. Napomina też o świętej wojnie i wydaje fatwy...
Inne tematy w dziale Kultura