Gdyby polityczna poprawność konsekwentnie nakazywała nie dostrzegać różnic rasowych, byłoby to pół biedy.
Najwyżej można by ją uznać za niepraktyczny idealizm.
Ale jest znacznie gorzej - lewicowa doktryna zakłada, że dla ludzi ras innych niż biała ciemniejszy kolor skóry ma być powodem dumy, a także uzasadnieniem roszczeń za krzywdy niewolnictwa.
Dotyczy to również czarnych grup etnicznych, które historycznie od żadnych rasowych prześladowań nie ucierpiały.
Z kolei wina ma być dziedziczona przez wszystkie narody białe, niezależnie od ich historycznej roli.
Za krzywdy sprzed stuleci oskarżana jest cała kultura stworzona przez narody o białej skórze i cała ta kultura ma być dzisiaj ukarana.
Rzeczywisty cel tej doktryny, stworzonej przecież przez białego człowieka, to już temat na inną dyskusję.
@fisher
No i dopóki wyróżnia się rasowo ludzi, którzy doznali krzywd, to ci, którzy im zawinili, mogą im zadośćuczynić, więc to jest dobre. Złe staje się wtedy gdy inicjuje się przemoc wobec tych, którzy nikomu nie zawinili - a tym są wszystkie polityczne akcje walki z rasizmem.
Ten komentarz został ukryty. Aby przeczytać, wyłącz filtr treści.
@meszek
Publiczne rozróżnianie płci, czy też przywileje związane z płcią, są naszą cywilizacyjną tradycją i nie ma w tym nic złego. Eksponowanie swojej płci jest bardzo dobre, mądre i kulturowo potrzebne - złe jest oszukiwanie w tych sprawach, udawanie, że się ma inną płeć niż ma się naprawdę. Państwo płeć ludzi rozróżnia i to jest słuszne, bo płeć różni ludzi w istotny sposób. To, że umiemy na pierwszy rzut oka odróżnić kobiety od mężczyzn, to, że naturalny dymorfizm płciowy jest wzmacniany kodami kulturowymi wyraźnie zaznaczające płeć, jest bardzo pożądane i potrzebne. Każda dłużej trwająca cywilizacja ma na to odpowiednie kody kulturowe, co ma głęboki sens. Zakaz rozpoznawania po wyglądzie kobiet i mężczyzn jest wyjątkowo szkodliwy społecznie - bo to rozróżnianie ułatwia łączenie się w pary.
Ten komentarz został ukryty. Aby przeczytać, wyłącz filtr treści.
@WieB
Nic nie usłyszę. Polityczna poprawność to strategia przemyślana i sterowana - argumenty ignorują i przemilczają. Salon24 nawet tego nie otagował.
Ten komentarz został ukryty. Aby przeczytać, wyłącz filtr treści.
Rasizm w rozumieniu oceny że jeden człowiek jest od drugiego lepszy ze względu na cechy przyrodzone jest zwyczajnie głupi. ocena wartości kultur to co innego, choć oczywiście ostatecznie liczy się to, jak sobie człowiek radzi. Gdybyś został w piżamie przeniesiony do Amazonii, to pomimo twojej zaawansowanej wiedzy o technologii sczezłbyś bardzo szybko. A inni ludzie nieznający smartfonów żyją tam i są zadowoleni z życia.
@Adam Pietrasiewicz
No przecież napisałem i o tym w notce! Jak zdefiniujemy kryteria, to jak najbardziej możemy określać, kto jest gorszy, a kto lepszy w/g tych kryteriów. Co w tym głupiego? Z tą Amazonią, to jest wiele ciekawszych przykładów niż tylko to poradzenie sobie w buszu - nasi buszkrawtowcy spokojnie by sobie poradzili. Np. pewna Indianka wyszła za białego i wyjechała z nim do USA. Radziła sobie świetnie, ale po kilku latach wróciła, bo nie mogła wytrzymać tego, że jest tyle obcych ludzi dookoła, a tam w Amazonii każdy człowiek, którego spotykała, był znajomy. Albo jeszcze ciekawszy przypadek opisałem w tej notce: https://www.salon24.pl/u/gps65/1112757,niewierny-tomasz-w-buszu-jezykow - są lepsze i gorsze języki - język niezawierający rekurencji jest gorszy, ale czy zawierający nieopcjonalny marker ewidencjalności też jest gorszy?
Indianie Amazońscy są inni niż my - inni kulturowo, co można poznać po wyglądzie. Są kryteria pozwalające ich ocenić jako gorszych, a są pozwalające ocenić jako lepszych. Nie ma nic złego w takich ocenach i kategoryzowaniu.
Ten komentarz został ukryty. Aby przeczytać, wyłącz filtr treści.
Komentarz został usunięty
Strona wykorzystuje pliki cookies.
Informujemy, że stosujemy pliki cookies - w celach statycznych, reklamowych oraz przystosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Są one zapisywane w Państwa urządzeniu końcowym. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej. Więcej informacji na ten temat.
A ci, co piętnują, też są, tylko tego nie zauważają.
Najwyżej można by ją uznać za niepraktyczny idealizm.
Ale jest znacznie gorzej - lewicowa doktryna zakłada, że dla ludzi ras innych niż biała ciemniejszy kolor skóry ma być powodem dumy, a także uzasadnieniem roszczeń za krzywdy niewolnictwa.
Dotyczy to również czarnych grup etnicznych, które historycznie od żadnych rasowych prześladowań nie ucierpiały.
Z kolei wina ma być dziedziczona przez wszystkie narody białe, niezależnie od ich historycznej roli.
Za krzywdy sprzed stuleci oskarżana jest cała kultura stworzona przez narody o białej skórze i cała ta kultura ma być dzisiaj ukarana.
Rzeczywisty cel tej doktryny, stworzonej przecież przez białego człowieka, to już temat na inną dyskusję.
No i dopóki wyróżnia się rasowo ludzi, którzy doznali krzywd, to ci, którzy im zawinili, mogą im zadośćuczynić, więc to jest dobre. Złe staje się wtedy gdy inicjuje się przemoc wobec tych, którzy nikomu nie zawinili - a tym są wszystkie polityczne akcje walki z rasizmem.
Nawet płci nie można "rozpoznawać".
Publiczne rozróżnianie płci, czy też przywileje związane z płcią, są naszą cywilizacyjną tradycją i nie ma w tym nic złego. Eksponowanie swojej płci jest bardzo dobre, mądre i kulturowo potrzebne - złe jest oszukiwanie w tych sprawach, udawanie, że się ma inną płeć niż ma się naprawdę. Państwo płeć ludzi rozróżnia i to jest słuszne, bo płeć różni ludzi w istotny sposób. To, że umiemy na pierwszy rzut oka odróżnić kobiety od mężczyzn, to, że naturalny dymorfizm płciowy jest wzmacniany kodami kulturowymi wyraźnie zaznaczające płeć, jest bardzo pożądane i potrzebne. Każda dłużej trwająca cywilizacja ma na to odpowiednie kody kulturowe, co ma głęboki sens. Zakaz rozpoznawania po wyglądzie kobiet i mężczyzn jest wyjątkowo szkodliwy społecznie - bo to rozróżnianie ułatwia łączenie się w pary.
Jestes odwazny, albo wystrarczajaco Stary aby nie przejmowac sie!
Pozdrawiam
WieB
Nic nie usłyszę. Polityczna poprawność to strategia przemyślana i sterowana - argumenty ignorują i przemilczają. Salon24 nawet tego nie otagował.
No przecież napisałem i o tym w notce! Jak zdefiniujemy kryteria, to jak najbardziej możemy określać, kto jest gorszy, a kto lepszy w/g tych kryteriów. Co w tym głupiego? Z tą Amazonią, to jest wiele ciekawszych przykładów niż tylko to poradzenie sobie w buszu - nasi buszkrawtowcy spokojnie by sobie poradzili. Np. pewna Indianka wyszła za białego i wyjechała z nim do USA. Radziła sobie świetnie, ale po kilku latach wróciła, bo nie mogła wytrzymać tego, że jest tyle obcych ludzi dookoła, a tam w Amazonii każdy człowiek, którego spotykała, był znajomy. Albo jeszcze ciekawszy przypadek opisałem w tej notce: https://www.salon24.pl/u/gps65/1112757,niewierny-tomasz-w-buszu-jezykow - są lepsze i gorsze języki - język niezawierający rekurencji jest gorszy, ale czy zawierający nieopcjonalny marker ewidencjalności też jest gorszy?
Indianie Amazońscy są inni niż my - inni kulturowo, co można poznać po wyglądzie. Są kryteria pozwalające ich ocenić jako gorszych, a są pozwalające ocenić jako lepszych. Nie ma nic złego w takich ocenach i kategoryzowaniu.