Sensownie sformułowane zasady ruchu drogowego zwiększają mobilność, a zatem służą wolności. Dzięki uporządkowaniu przepisami, ruch na drogach jest bezpieczniejszy i szybszy. Przepisy kodeksu drogowego nie są zniewoleniem, bo zwiększają swobodę ruchu. Dzięki przepisom wolność na drogach jest wielokroć większa niż w stanie anarchii, gdy żadne zasady nie obowiązują.
Gdy pojazdy zbliżają się do siebie kursem kolizyjnym, to ważne jest ustalić, który ma pierwszeństwo, a który musi ustąpić. Taki powinno mieć cel całe prawo publiczne - służyć rozwiązywaniu konfliktów, służyć temu by ludzie nie ingerowali w cudzą własność czy ciało - czy to celowo czy przypadkowo. Prawo powinno określać zasady pozwalające ustalić, która strona w konflikcie ma rację, a która nie, która jest inicjatorem bezprawnego działania, która jest sprawcą, a która jest ofiarą czy obrońcą.
Ale oczywiście piszę o sensownych zasadach. W obecnych przepisach ruchu drogowego jest wiele przepisów, które są bez sensu, które nie służą unikaniu konfliktów i dlatego są ograniczeniem wolności. Na przykład taką bzdurą jest nakaz zapisania pasów bezpieczeństwa, czy zakaz rozmawiania przez telefon komórkowy. Jeśli ktoś nie ma zapiętego pasa i rozmawia przez komórkę, to nikomu nie szkodzi, z nikim nie wchodzi w konflikt, nie jedzie z nikim kursem kolizyjnym, więc nie potrzeba tego w kodeksie drogowym regulować.
I podobnie jest z kwestią obowiązku szczepień. Szczepienia nie generują żadnych konfliktów. Ktoś, kto się zaszczepi, albo nie zaczepi, nikomu nie szkodzi. Zaszczepiony z niezaszczepionym nie wchodzą w żaden spór, nie zagrażają sobie fizycznie. Gdy się zaszczepię, to nie zachoruję niezależnie od tego czy inni się zaszczepią, czy nie. Oczywiście pewności nigdy nie ma, ale chodzi o zmniejszenie ryzyka. Więc nie ma żadnych powodów by zmuszać siłą kogokolwiek do zaszczepienia się.
Jest margines ludzi, którzy chcieliby się zaszczepić, ale z różnych powodów nie mogą. To nadal nie uzasadnia tego, by wszystkich zniewolić, by tej garstce pomóc. Cel nie uświęca środków. Mamy z jednej strony zniewolenie wszystkich obywateli, poważne naruszenie naturalnego prawa do nietykalności cielesnej kilkudziesięciu milionów ludzi, a z drugiej drobne zmniejszenie bardzo małej szansy zachorowania dla bardzo małego marginesu ludzi, którzy mają wiele innych sposobów by to ryzyko zmniejszyć. Dlatego obowiązek szczepień to zniewolenie, w przeciwieństwie do zasad ruchu.
Zasady ruchu to pewne obowiązki wynikające z konkretnej kolizyjnej sytuacji, do której dochodzi na drodze. Obowiązek szczepień, to obowiązek totalny, niezależny od sytuacji, to ingerowanie przepisów prawa publicznego w procedury medyczne, które powinny być różne w każdym konkretnym przypadku. O planie szczepień powinni zdecydować rodzice po konsultacji z lekarzami, a nie prawo i urzędnicy.
Są sposoby na to, by różne zachowania, które uznajemy za pożądane, ale nie są konfliktogenne, były powszechnie stosowane bez konieczności wymuszania tego przemocą. Firma ubezpieczeniowa może w umowie ubezpieczenia samochodu zawrzeć klauzulę pozwalającą zmniejszyć odszkodowanie za wypadek, gdy kierowca nie miał zapiętych pasów, albo, gdy rozmawiał przez komórkę. Jedna firma zrobi tak, a inna zakaże jeść czy pić w trakcie jazdy, a jeszcze inna zawrze ogólny zapis o niekoniecznym zachowaniu kierowcy, które ogranicza jego percepcję.
Przepisy, które rozwiązują konflikty muszą być totalne, jednolite, spójne, obowiązujące wszystkich tak samo na danym terenie. Tym powinno zajmować się państwo - ustanowieniem ogólnych praw publicznych służących rozwiązywaniu sporów. Wszystkie inne zasady i reguły, które też są potrzebne, mogą być różnorodne, mogą ze sobą konkurować, powinny być wolnorynkowe.
Grzegorz GPS Świderski
PS. Notki powiązane:
- Prawo publiczne a prywatne
- Czy prawo musi być narzucone z góry?
- Prawo publiczna a prywatne według Konecznego
- Obowiązek szczepień to hodowanie ludzi jak bydło
- Prawo jazdy
następna notka -> Kolektywne posłuszeństwo
Tagi: gps65, obowiązek, szczepienia, prawo, ruch drogowy, przepisy, reguły, zasady
Komentarze
Pokaż komentarze (52)